Navigation Menu

featured Slider

Wasz ulubiony post w tym tygodniu

Pozycjonowanie stron: posty na blogu. Jak to dobrze zrobić?

Autor

Autor
Cześć! Jestem Marta, witam Cię na moim blogu. Kliknij w zdjęcie, aby dowiedzieć się więcej.

Polub nas

Jak przygotować dziecko do wyjazdu na kolonie?

Wielkimi krokami zbliżają się lato, wakacje i wyjazdy. Być może w tym roku Wasze dziecko po raz pierwszy wyjedzie samo na kolonie. Niewykluczone, że jeszcze musicie poczekać na ten moment.


Nas czeka to dopiero za kilka lat. Pierwszy samodzielny wyjazd dziecka jest ważnym wydarzeniem dla całej rodziny. Ważnym, ale bardzo stresującym.


Właśnie z powodu tychże stresów warto przygotować się do tego wcześniej.
Od czego zacząć?
Pomijając kwestię organizacji, odpowiedniego miejsca oraz kadry wychowawczej, powinniśmy być pewni, że nasze dziecko jest gotowe na wyjazd. Przede wszystkim musi chcieć jechać- nie możemy go przecież zmusić.
Warto "wysłać" pociechę najpierw na weekend, potem na kilka dni do dziadków, czy też cioci. Najlepiej jakby było to poza miejscem naszego zamieszkania. Dzięki takiemu doświadczeniu zobaczymy, czy nasza pociecha jest w stanie bez nas (rodziców) wytrzymać :)

Nowy opiekun.
Dobrze jeśli dziecko ma świadomość, że podczas kolonii, w zastępstwie rodziców, opiekuje się nim wychowawca. Pociecha musi wiedzieć, że jego opiekun to osoba godna zaufania, której może wszystko powiedzieć. To buduje poczucie bezpieczeństwa. Mimo braku obecności rodziców, dziecko ma kogoś, na kogo może liczyć.

Samodzielność jest bardzo ważna. Na określoną ilość dzieci przypada jeden wychowawca. Z pewnością nie będzie on miał cały czas wszystkich swoich wychowanków na oku.
Mycie się i ubieranie- to podstawa. Dziecko musi wiedzieć jak ubrać się odpowiednio do warunków atmosferycznych. Powinno też potrafić zrobić sobie kanapkę. Dziecko, które łatwo nawiązuje kontakty z rówieśnikami, jest otwarte i rozmowne, ma większą szansę na szybszą adaptację w nowych warunkach.

Znajomość grupy.
Jeżeli kilkulatek zostaje bez rodziców, w nowym miejscu, z nieznanymi mu ludźmi- może spanikować. Dlatego dobrym pomysłem jest, aby na pierwszy obóz pojechał w gronie znajomych mu rówieśników. Można umówić się z rodzicami jego kolegów/ koleżanek z klasy i wykupić ten sam turnus. Razem będzie im z pewnością raźniej.

Kontakt.
Telefon nie jest obowiązkowym wyposażeniem plecaka na wyjazd. Wydaje mi się, że stały kontakt z wychowawcą powinien wystarczyć. Dziecko mając swój telefon będzie bardzo często dzwonić i nie będzie mieć czasu, aby zżyć się z grupą. Chyba, że regulamin kolonii zezwala na posiadanie komórek. Dobrze byłoby wtedy, gdyby telefony do rodziców były wykonywane w określonych godzinach. Na obozie jest co robić, czy chcielibyście przeszkodzić swojemu dziecku w dobrej zabawie?

Półkolonie.
Przez prawdziwym samodzielnym wyjazdem, można wysłać dziecko na półkolonie. Zapewniają one dzienną opiekę nad dziećmi, atrakcje, wyjazdy np poza miasto, a także wyżywienie. Bez noclegów. Jednakże dzięki półkoloniom jesteśmy w stanie ocenić, czy nasze dziecko jest gotowe na samodzielny wyjazd.

Wyjazd razem, ale osobno.
Niektóre biura podróży mają w swojej ofercie wyjazdy dla rodziców i dzieci, ale podczas tego wyjazdu pociechy mają cały program zajęć. Nie przebywają cały czas razem z dorosłymi. Dzięki takim wyjazdom dzieci czują się bezpiecznie, ponieważ mają rodziców "pod ręką". Dorośli nie panikują, bo wiedzą, co się dzieje z ich pociechami. Plus jest również taki, że dzieci mogą choć trochę zobaczyć jak wyglądają kolonie/ obozy, Boimy się tego, czego nie znamy. Warto więc poznać.
Taką opcję oferuje http://www.jaworzyna.com.pl/


Kochany Rodzicu, aby Twoje dziecko do wyjazdu na kolonie- wyrzuć klosz. 
Nie możemy trzymać naszych dzieci pod kloszem, jeśli chcemy, by miały normalne kontakty i relacje z rówieśnikami. Musimy dać im trochę swobody, wypuścić na samodzielnie na podwórko, pozwolić na to, by poszły do kolegi np na noc. Naturalną rzeczą jest, że dzieci rosną, są coraz większe. Musimy im pozwolić nauczyć się samodzielności. Jednocześnie wspierając i pokazując, że jesteśmy. Kilkulatek może nam pomagać w zmianie pościeli. Może przygotować sobie ubrania na następny dzień. Powinien umieć się samodzielnie umyć, ubrać, posprzątać po sobie.
Jest to czasochłonne, dlatego zacznijcie już od dziś. Małymi kroczkami, można osiągnąć wiele.

Nadmierne owłosienie na twarzy, jak je usunąć?

Matka natura nie jest sprawiedliwa. Jedni z nas nic nie muszą upiększać w swoim wyglądzie. Drudzy, wciąż coś poprawiają i zmieniają. 


Czasem przez własne „widzimisię”, by lepiej wyglądać. Niekiedy jednak naprawdę muszą ingerować w swój wygląd. Szczególnie w przypadku nadmiernego owłosienia. Kobieta z wąsikiem lub brodą nie wygląda dobrze, prawda? Ja jestem naturalną blondynką, więc nie mam z tym kłopotu, brunetki mogą mieć większy dyskomfort, ponieważ ich owłosienie jest ciemniejsze i grubsze, w związku z tym bardziej widoczne.


depilacja twarzy


Niektóre kobiety mają bardzo duży problem z włosami na twarzy. Częsta depilacja zamienia ich życie w utrapienie, powoduje kompleksy, nierzadko depresję oraz zamknięcie w sobie.

Co mogą zrobić osoby z nadmiernym owłosieniem? Wybór jest prosty: depilować, albo zostawić. Pewnie większa ilość przedstawicielek płci pięknej wybierze pierwszą opcję.

Mamy kilka metod depilacji do wyboru.

Pęseta.
Usuwanie włosków pęsetą jest czasochłonne, zwłaszcza jeśli chodzi o regulację brwi- do tego pęseta nadaje się najlepiej. Zajmuje to czas, gdyż musimy precyzyjnie wyrywać włoski, które po kilku dniach niestety znów się pojawiają. Do większych ilości włosków pęseta się nie nadaje.

Maszynka.

Najtańszym i najszybszym sposobem wydaje się maszynka do golenia. Jednakże trzeba jej używać bardzo często, praktycznie codziennie. Niestety golenie powoduje, że zarost na twarzy jest bardzo widoczny podczas odrastania. Zamiast pozbyć się problemu- można go sobie zwiększyć.

Plastry z woskiem.

Wosk przykleja się do niechcianych włosków i odrywa je. Pod warunkiem, że włoski będą miały minimum 3 milimetry długości- w przeciwnym razie wosk się do nich nie przyklei. Chwila bólu, kilka godzin zaczerwienienia twarzy i spokój z depilacją na jakieś 6 tygodni.

Pasta cukrowa.

W przeciwieństwie do wosku, pasta okleja same włoski, nie przykleja się do skóry. Co za tym idzie zabieg takiej depilacji jest mniej bolesny. Efekty utrzymują się około 3 tygodnie. Pasta cukrowa nie jest polecana osobom o ciemnej karnacji. W składzie pasty znajduje się sok z cytryny, który może spowodować rozjaśnienie skóry i przebarwienia. 

Krem do depilacji.

Depilacja tego typu jest bezbolesna, prosta i dość szybka. Jednak ma też swoje minusy: specyficzny, nieprzyjemny zapach i krótkotrwałe działanie, co kilka dni trzeba powtarzać zabieg. 

Depilacja laserowa.
Jest to jedna z metod trwałego usuwania włosków. Laser niszczy cebulki, dzięki temu włosy już nie odrastają. Niezbędne są regularne zabiegi, aby uzyskać efekt trwałej depilacji wystarczy około 5 zabiegów. Przez 4-6 tygodni przed depilacją laserową nie można usuwać włosów. Depilacja laserowa jest dość długotrwała, ponieważ zabiegi wykonuje się co 5-6 tygodni. Wiele osób obawia się bólu związanego z depilacją. Nowoczesne lasery są wyposażone w inteligentny system chłodzenia, dzięki temu ból nie jest aż tak odczuwalny. Biorąc pod uwagę wszelkie "za" i "przeciw" oraz patrząc na rezultaty końcowe- warto się poddać tego typu zabiegom. Dzięki nim osoby, które mają problem z nadmiernym owłosieniem mogą w końcu normalnie żyć. 

Źródło informacji: light sheer warszawa


Nadmierne owłosienie na twarzy może być spowodowane zmianami hormonalnymi, Warto udać się do endokrynologa, który zbada ich poziom.

Jakie metody depilacji stosujecie? 

System CRM online – jak wybrać, na co zwracać uwagę?

Organizacja jest bardzo ważna. Dlaczego, więc nie zorganizować sposobem zarządzania relacjami z klientem? Co nam w tym pomoże? System CRM.

CRM- co to właściwie jest?

CRM- ang. Customer relationship management, oznacza zarządzanie relacjami z klientami.

system crm online


Dla kogo? Po co?

Systemy CRM są przeznaczone dla każdego przedsiębiorcy, który chce, żeby jego firma sprawnie funkcjonowała. Pozwalają na dobrą komunikację z klientem, lepszą współpracę i utrzymanie długotrwałych relacji. Dzięki nim użytkownik nie przeoczy żadnej ważnej informacji. Systemy te wspomagają proces sprzedaży, a co za tym idzie: zwiększają dochody.


Jak wybrać CRM dopasowany do naszych potrzeb?

System CRM online może mieć różne funkcjonalności, nie wszystkie muszą być przydatne dla każdego.
Najpierw trzeba się zastanowić jakie są nasze potrzeby. Skupmy się na informacjach, które mamy odnośnie naszych klientów. Przeanalizujmy wygląd obecnego funkcjonowania firmy i zastanówmy się, co powinno zostać zmienione.

Jaki powinien być system CRM?

Dostępny.
System crm online, na jego korzyść przemawia łatwość dostępu do systemu, wygodna obsługa, niższe koszty- w formie abonamentu miesięcznego, a także możliwość zdalnej pracy- można korzystać z każdego urządzania, które ma dostęp do internetu. Co więcej, mogą z niego korzystać różne osoby, które są do tego upoważnione.

Intuicyjny.
Ważne jest, by system był łatwy w obsłudze. Dzięki intuicyjnemu działaniu nie musimy tracić czasu na długotrwałe szkolenie pracowników. Oszczędzamy czas i pieniądze.

Długotrwały.
Przy wyborze systemu musimy pamiętać, że będziemy z niego korzystać przez najbliższe kilka lat.
Większość firm, które oferują system CMR pozwala na miesięczny okres testowy, dzięki czemu można zorientować się na swoje potrzeby i określić czego tak naprawdę wymagamy od takiego systemu. Po darmowym okresie demo, wybieramy pakiet, który najbardziej nam pasuje. Niektóre firmy oferują bezpłatne korzystanie z systemu nawet po okresie próbnym. Przeważnie w okrojonej formie. Warto wcześniej zapoznać się z cennikiem i warunkami po wygaśnięciu wersji demo.


Posiadający wsparcie.
Zwłaszcza wsparcie techniczne. W przypadku jakiegokolwiek problemu warto mieć pomoc fachowca.

Import/Eksport.
Warto, aby system przez Was wybrany posiadał opcję importowania oraz eksportowania danych. Łatwiej będzie się wtedy wdrożyć. Lepiej będzie również "odejść" od niego, kiedy przestanie spełniać Wasze oczekiwania. Nie można sobie pozwolić na stratę bazy danych, gromadzoną przez dłuższy czas.

Funkcjonalność.
Dobry system powinien łączyć funkcje kilku aplikacji. Tak, abyśmy mogli używać tylko jego, zamiast paru programów., np do raportowania, pisania mailu, prowadzenia bazy danych, rozmów z klientami i wielu innych. Dobrze byłoby, gdybyśmy mogli wybrać sobie potrzebne nam funkcje.

Integracja.
Jeżeli już korzystacie z jakiś programów, dobrze byłoby gdyby CRM integrował się z nimi. Praca jest wtedy łatwiejsza, przyjemniejsza. Wszystkie informacje są w jednym miejscu.
System może być również zintegrowany z centralą telefoniczną, pocztą mailową, telefonami, stronami www, a nawet bramką sms.

Pamiętaj, że... "Kto ma informacje, ten ma władze". 

Pozycjonowanie stron: posty na blogu. Jak to dobrze zrobić?

Dawno nas nie było, choróbska i wirusy przyczepiły się, nie chciały odpuścić. Atakowały całą naszą trójkę, po kolei. Jak skończyły, to rozpoczęły drugą turę. Wstrętne, mówię Wam.

Zauważyłam jednak, że pomimo braku nowych postów i aktywności w Social Mediach, dalej jesteście. Co więcej, statystyki pokazują, że dużo jest nowych osób.
To oznacza tylko jedno: moje posty są dobrze pozycjonowane ;)
Chciałabym Wam trochę o tym napisać, dlatego też pozycjonowanie stron będzie tematem powtarzającym się.

pozycjonowanie stron


Dziś zaczynamy od krótkiego poradnika: 

Jak pozycjonować posty na blogu.

Blogerowi zależy na tym, aby jego wpisy miały odbiorców. Żeby tak było trzeba się dobrze rozreklamować i pozycjonować stronę.
Należy pamiętać o dwóch bardzo ważnych rzeczach: cierpliwość + plan.
Rezultaty będą widoczne dopiero po jakimś czasie, nie od razu. Po to nam cierpliwość ;)
Plan- musimy zaplanować sobie kilka ważnych punktów.

Słowa kluczowe.
Przed pisaniem wpisu obieramy słowo klucz, dzięki któremu wyszukujący w Google trafią na naszą stronę. Słowo klucz powinniśmy zawrzeć w: tytule oraz 2-3 razy w całym poście. Możemy sobie pozwolić na 2 słowa kluczowe, powinny być one sprecyzowane. Przykładowo piszemy post o rodzicach chrzestnych. Fraza, którą ustalamy za kluczową to np: „obowiązki matki chrzestnej” lub „obowiązki chrzestnych na chrzcie”.

Opis wpisu.
Każdy post musi mieć opis. Jeżeli mamy blog na Wordpressie- ma on odpowiednie do opisu wtyczki. Blogger zaś posiada „opis na potrzeby wyszukiwania”. Okienko znajduje się po prawej stronie, kiedy piszemy post.

Grafika.
Nie możemy o niej zapominać. Grafika powinna być dobrej jakości, przykuwająca wzrok. Każda grafika powinna mieć alternatywny opis, tzw alt. (Używając Bloggera wpisujemy we właściwościach obrazu). Oczywiście w opisie tym najlepiej wpisać słowo klucz. Nazwa grafiki również powinna je posiadać. Dzięki temu możemy liczyć na wejścia z wyszukiwarki Google grafika.

Treść.
Musi być wartościowa i co najważniejsze- nigdzie nie dublowana. Roboty Google wyłapują plagiaty i nakładają filtry, przez które nasz post będzie praktycznie niewidoczny w wyszukiwarce. Nigdy nie piszemy jednego postu w dwóch różnych miejscach, bo dla Google nie jest ważne, który był zamieszczony jako pierwszy. Oba dostaną „karę” w postaci filtrów. Pamiętaj o tym, by tekst nie był ani za krótki, ani za długi. Powinien mieć więcej niż 350 słów.

Wyróżnienia.
Stosujemy nagłówki (h1, h2, h3 …), pogrubienia, podpunkty. Tekst jest wtedy bardziej czytelny.
Linki.
W tekście możemy śmiało wstawiać linki do innych stron, oczywiście zaufanych. Mogą to być również linki do naszych starych postów.

Zoptymalizuj wszystkie posty jakie do tej pory zostały napisane. Jest to czasochłonne, ale zobaczysz przyniesie korzyść- za jakiś czas ;)

Kolejny wpis z cyklu Pozycjonowanie stron już za jakiś czas. Do zobaczenia!


Czyj jest ten kawałek chodnika? Czyli co zrobić kiedy złamiesz nogę na chodniku. Czy należy nam się odszkodowanie?

Zima, śnieg, pokryte lodem drogi i chodniki, często są przyczyną potknięć i poślizgnięć, w wyniku których dochodzi do złamań kończyn. Oczywiście w okresie wiosenno- zimowym również może przytrafić się taki wypadek, chociażby przez nierówności płytek chodnikowych.

odszkodowanie

Co zrobić, gdy w wyniku nieszczęśliwego wypadku dojdzie do złamania?

Jeżeli mamy polisę, z pewnością dostaniemy rekompensatę za NNW oraz trwały uszczerbek na zdrowiu. 
Co w przypadku, gdy polisy nie posiadamy? Czy należy nam się odszkodowanie?
Tak. Co więcej, należy nam się dodatkowe odszkodowanie oraz zadośćuczynienie.

Wypadek z konsekwencją złamania kończyny, niesie ze sobą więcej skutków. Między innymi utratę dochodu, bo przecież poszkodowany będzie zmuszony udać się na zwolnienie. Poszkodowany poniesie również dodatkowe koszty, np. leków oraz leczenia. Zadośćuczynienie należy się za cierpienie, czyli krzywdę moralną, która również jest skutkiem wypadku.


Należy się odszkodowanie, ale od kogo?

Chodnik, na którym doszło do wypadku, należy do kogoś. Może to być spółdzielnia lub wspólnota mieszkaniowa, właściciel domu, bądź też gmina.
Poszkodowany będzie musiał udowodnić, że do wypadku doszło z winy osoby, która zarządza lub jest w posiadaniu chodnika, na którym to się stało.

Dowody, które ułatwią poszkodowanemu uzyskanie rekompensaty to:
- świadkowie, a w zasadzie oświadczenie od osób, które widziały zdarzenie (należy pamiętać o danych osobowych świadków),
- notatka z Policji lub Straży Miejskiej, jeżeli takie służby byłyby na miejscu zdarzenia,
- zdjęcie miejsca wypadku, ukazujące nierówne płytki lub oblodzony i nieposypany chodnik,
- zaświadczenie o utraconych zarobkach od pracodawcy.

Koszty poniesione w konsekwencji tego zdarzenia powinny być udokumentowane, najlepiej poprzez faktury na leki, pełną dokumentację medyczną: wypisy ze szpitala oraz karty informacyjne mogą się przydać.

Pamiętajmy o tym, by podczas zimy odśnieżać chodniki oraz zadbać, by były zabezpieczone i posypane. Do nieszczęścia wystarczy niewiele.
Uważajcie na siebie :)

Podsumowanie 2016.

Rok 2016 był udany. Nie do końca spełniły się moje postanowienia, aczkolwiek wydarzyło się kilka rzeczy, których absolutnie nie miałam w planach... Same się zaplanowały :)

Na początku 2016 zmieniłam kolor włosów. Niby nic, ale mówi się, że jak kobieta zmienia fryzurę, to zmienia swoje życie. U mnie się sprawdziło- zmieniłam pracę.

Po raz drugi zostałam mamą chrzestną. Tym razem zyskałam "syna" :)

podsumowanie



W tym roku bardziej zadbaliśmy o "kulturalne" wyjścia :) Pleciuga- teatr lalek, stał się jednym z naszych ulubionych miejsc. Młodszy polubił nawet kino, dzięki czemu możemy już normalnie, jak ludzie chodzić na seanse bajkowe :) "Zaliczyliśmy" kilka nowych miejsc, jak zoo, czy papugarnia.

pleciuga

papugarnia szczecin

zoo poznań

włóczykij

W 2016 odbyło się drugie spotkanie Matek na Dzikim Zachodzie, bardzo miło je wspominam :)

zdrowa przystań szczecin

Rzadko odwiedzaliśmy naszą służbę zdrowia. Tylko mi przydarzył się parodniowy 'urlop' w szpitalu.

pomorzany szpital

Na szczęście przydarzały się też ciekawsze rzeczy, jak weekendowe urlopy od wszystkiego :)

śnieżka karpacz

międzyzdroje molo

malbork zamek

bałtyk

W lipcu żegnałam stan cywilny moich przyjaciół. Jedna z najlepszych par, jakie miałam przyjemność do tej pory poznać. Do tego rodzice mojej chrzestnej córeczki. <3

podziękowanie dla świadkowej

siostry

Spełniło się jedno z moich marzeń... Zdałam egzamin na prawko. :D

prawo jazdy

W mijającym właśnie roku mieliśmy dużo zmian jeśli chodzi o mieszkanie. W końcu doczekałam się nowych mebli. Niestety remont to niekończąca się przygoda. Mam nadzieję, że w 2017 uda się ją w końcu pożegnać. Chociaż na jakiś czas. :)

łóżko piętrowe

sypialnia

remont

Tak dużo było tych remontów, że mój Święty Mikołaj postanowił przynieść mi wiertarko- wkrętarkę. Co by nie musiał swojej pożyczać ;)

prezenty

To był udany rok. Zwłaszcza dlatego, że znów zmieniłam pracę. Od wczoraj mam umowę, spokojne zatrudnienie i możliwość rozwoju. Poniekąd tłumaczę Wam właśnie moją nieobecność na blogu ;)
Myślę, że jak wszystko się unormuje, wrócę. Być może szybciej niż sama się tego spodziewam :)

Życzę Wam wszystkim szczęśliwego Nowego Roku. Spokoju, zdrowia, radości z każdego dnia, dużo miłości, pozytywnej energii i uśmiechu!


Muffinki jajeczne- pomysł na śniadanie.

Szukając nietypowych propozycji śniadaniowych trafiłam na muffiny jajeczne.


Spróbowałam, bo miałam chęć na coś nowego, lecz nie spodziewałam się, że są tak dobre.
Jest to genialny pomysł dla osób, które lubią jak śniadanie robi się prawie "samo".



Składniki:
4- 5 jajek,
2 łyżki mleka,
łyżeczka ziół prowansalskich, sól, pieprz,
3 plasterki żółtego sera,
5 plasterków szynki,
0,5 papryki czerwonej,
kawałek ogórka,

To produkty, które akurat miałam pod ręką. Tak naprawdę możecie wykorzystać wszystko, na co macie ochotę. U mnie z reguły 4 pierwsze składniki pojawiają się zawsze, reszta jest różna. Pyszne są także muffiny z pieczarkami, brokułami, szpinakiem.
Brak zawartości mąki jest plusem dla osób, które są na diecie bezglutenowej.

Jak robimy muffiny?
Jajka mieszamy z mlekiem, ziołami oraz przyprawami.
Resztę produktów kroimy w kosteczkę i wkładamy je do formy na muffiny- najlepiej silikonowej, będzie wygodniejsza. Zalewamy nasze składniki masą jajeczną.





Wkładamy formę do piekarnika nagrzanego do 180 st. i pieczemy 20-25 minut.

Gotowe muffiny przekładamy na talerzyk i posypujemy świeżym szczypiorkiem.
Z podanych składników wychodzi 6 sztuk muffinek.



Smacznego :)

Przepraszam, już wyjaśniam...

Cześć. 

Przydałoby się kilka słów wyjaśnienia, dlaczego mnie tutaj mało a wręcz powiedziałabym, że w ogóle... Otóż miałam trochę problemów zdrowotnych, kilka ‘życiowych’, wiecie zmiana pracy i te sprawy. Dopadła mnie też jesienna chandra, która na zmianę z jelitówką, przeganiała wenę i właśnie dlatego blog został zaniedbany.

W tym czasie dostałam od Was bardzo ciepłe i motywacyjne wiadomości. Miałam zamiar zrobić sobie przerwę od blogowania… a Wy podniosłyście mnie na duchu i pokazałyście, że absolutnie nie mogę wziąć żadnego urlopu, tylko w tej chwili mam zacząć znów pisać. Biorę się już do roboty, abyście nie miały już na co marudzić :)

Bardzo ucieszył mnie list od Ani, która naprawdę pojechała po bandzie. Dziękuję Ci, to był prawdziwy kopniak w tyłek :)
Chciałabym też podziękować m.in. Dorocie, która uświadomiła mnie, że to co robię jest dobre i podnosi na duchu.
Wiadomości z pytaniami o porady również dały mi kopa do działania, bo jeśli ktoś woli napisać do mnie aniżeli zapytać wujka Google- dla mnie jest to duże wyróżnienie!

Ogólnie myślę, że mam najlepsze czytelniczki ever!





Dziękuję Wam, że jesteście tutaj cały czas i melduję, że wracam. Jeżeli chciałybyście przeczytać coś na konkretny temat lub po prostu chcecie się wygadać, czy też o coś zapytać- piszcie śmiało. Mój mail jest dla Was zawsze dostępny: m_kornacka@o2.pl

Już jutro zapraszam na nowy post a w nim pyszny i szybki przepis na... śniadanie! 

Buziaczki, całuski!

Ktoś nowy... Idą zmiany!

Cześć!


Chciałabym podzielić się z Wami fantastyczną nowiną.

Już niedługo pojawi się... ktoś nowy! 
Zmiany przeważnie wychodzą na dobre, toteż zapragnęłam ich jakiś czas temu. Udało się! 

Dzięki temu na blogu będzie się działo więcej, pojawią się kolory, nowe inspiracje i poradniki. 
Nie ukrywam, że bardzo się cieszę :) 


Przejdźmy do meritum. 
Poznajcie Natalię, która tworzy cuda nawet na średniej jakości materiałach (czyt. mojej twarzy). Gościnnie będzie tworzyć ze mną, tu na blogu, nowy dział "Uroda". 
Wyczucie stylu, dobry gust, sprawna ręka, piękna buzia i talent! Czego chcieć więcej? :)
Mam nadzieję, że spodoba Wam się! :)



Więcej dowiecie się tutaj: link.
Natkę poznacie też na Instagramie: tutaj link.

Zakładka Make up już niedługo zostanie zaktualizowana, więc bądźcie czujni ;)