Navigation Menu

featured Slider

Wasz ulubiony post w tym tygodniu

Karpatka- jak zrobić ją samemu, bez gotowców? Przepis.

Autor

Autor
Cześć! Jestem Marta, witam Cię na moim blogu. Kliknij w zdjęcie, aby dowiedzieć się więcej.

Polub nas

Muffinki jajeczne- pomysł na śniadanie.

Szukając nietypowych propozycji śniadaniowych trafiłam na muffiny jajeczne.


Spróbowałam, bo miałam chęć na coś nowego, lecz nie spodziewałam się, że są tak dobre.
Jest to genialny pomysł dla osób, które lubią jak śniadanie robi się prawie "samo".



Składniki:
4- 5 jajek,
2 łyżki mleka,
łyżeczka ziół prowansalskich, sól, pieprz,
3 plasterki żółtego sera,
5 plasterków szynki,
0,5 papryki czerwonej,
kawałek ogórka,

To produkty, które akurat miałam pod ręką. Tak naprawdę możecie wykorzystać wszystko, na co macie ochotę. U mnie z reguły 4 pierwsze składniki pojawiają się zawsze, reszta jest różna. Pyszne są także muffiny z pieczarkami, brokułami, szpinakiem.
Brak zawartości mąki jest plusem dla osób, które są na diecie bezglutenowej.

Jak robimy muffiny?
Jajka mieszamy z mlekiem, ziołami oraz przyprawami.
Resztę produktów kroimy w kosteczkę i wkładamy je do formy na muffiny- najlepiej silikonowej, będzie wygodniejsza. Zalewamy nasze składniki masą jajeczną.





Wkładamy formę do piekarnika nagrzanego do 180 st. i pieczemy 20-25 minut.

Gotowe muffiny przekładamy na talerzyk i posypujemy świeżym szczypiorkiem.
Z podanych składników wychodzi 6 sztuk muffinek.



Smacznego :)

Przepraszam, już wyjaśniam...

Cześć. 

Przydałoby się kilka słów wyjaśnienia, dlaczego mnie tutaj mało a wręcz powiedziałabym, że w ogóle... Otóż miałam trochę problemów zdrowotnych, kilka ‘życiowych’, wiecie zmiana pracy i te sprawy. Dopadła mnie też jesienna chandra, która na zmianę z jelitówką, przeganiała wenę i właśnie dlatego blog został zaniedbany.

W tym czasie dostałam od Was bardzo ciepłe i motywacyjne wiadomości. Miałam zamiar zrobić sobie przerwę od blogowania… a Wy podniosłyście mnie na duchu i pokazałyście, że absolutnie nie mogę wziąć żadnego urlopu, tylko w tej chwili mam zacząć znów pisać. Biorę się już do roboty, abyście nie miały już na co marudzić :)

Bardzo ucieszył mnie list od Ani, która naprawdę pojechała po bandzie. Dziękuję Ci, to był prawdziwy kopniak w tyłek :)
Chciałabym też podziękować m.in. Dorocie, która uświadomiła mnie, że to co robię jest dobre i podnosi na duchu.
Wiadomości z pytaniami o porady również dały mi kopa do działania, bo jeśli ktoś woli napisać do mnie aniżeli zapytać wujka Google- dla mnie jest to duże wyróżnienie!

Ogólnie myślę, że mam najlepsze czytelniczki ever!





Dziękuję Wam, że jesteście tutaj cały czas i melduję, że wracam. Jeżeli chciałybyście przeczytać coś na konkretny temat lub po prostu chcecie się wygadać, czy też o coś zapytać- piszcie śmiało. Mój mail jest dla Was zawsze dostępny: m_kornacka@o2.pl

Już jutro zapraszam na nowy post a w nim pyszny i szybki przepis na... śniadanie! 

Buziaczki, całuski!

Ktoś nowy... Idą zmiany!

Cześć!


Chciałabym podzielić się z Wami fantastyczną nowiną.

Już niedługo pojawi się... ktoś nowy! 
Zmiany przeważnie wychodzą na dobre, toteż zapragnęłam ich jakiś czas temu. Udało się! 

Dzięki temu na blogu będzie się działo więcej, pojawią się kolory, nowe inspiracje i poradniki. 
Nie ukrywam, że bardzo się cieszę :) 


Przejdźmy do meritum. 
Poznajcie Natalię, która tworzy cuda nawet na średniej jakości materiałach (czyt. mojej twarzy). Gościnnie będzie tworzyć ze mną, tu na blogu, nowy dział "Uroda". 
Wyczucie stylu, dobry gust, sprawna ręka, piękna buzia i talent! Czego chcieć więcej? :)
Mam nadzieję, że spodoba Wam się! :)



Więcej dowiecie się tutaj: link.
Natkę poznacie też na Instagramie: tutaj link.

Zakładka Make up już niedługo zostanie zaktualizowana, więc bądźcie czujni ;)

Konkurs na Facebooku- sprawdź czy dobrze go organizujesz!

Organizujesz konkursy na Facebooku
Dobrze, ponieważ jest to jeden z lepszych sposobów na pozyskanie nowych, potencjalnych klientów czy też obserwatorów. Zwłaszcza jeśli można wygrać ciekawą nagrodę lub tych nagród jest dużo, wtedy zwiększają się szanse na wygraną. A któż tego nie lubi?



Większość konkursów wygląda podobnie a zasady są z reguły bardzo proste. Trzeba polubić fan page sponsora i organizatora, udostępnić grafikę na swojej osi czasu oraz zaprosić do udziału swoich znajomych. Potem określonym czasie organizator losuje szczęśliwca i już.

Ale, ale… nie do końca jest to legalne. Jeżeli kancelaria prawna wydaje Ci się dobrym miejscem na świętowanie sukcesu kampanii, możesz organizować konkursy właśnie w taki sposób.

Można zrobić to legalnie. 

O czym musisz pamiętać organizując konkurs?

O regulaminie

Należy uwzględnić w nim:
- nagrodę, która jest do wygrania;
- czas trwania konkursu;
- kto jest organizatorem;
- pytanie/ zadanie konkursowe;
- kiedy i w jaki sposób zostaną ogłoszone wyniki;
- kto wybiera zwycięzcę i czym się kieruje- np pracą konkursową jest zdjęcie, wygrywa najbardziej kreatywne (przy czym musi być zgoda autora na publiczne udostępnienie pracy);
- warunki uczestnictwa, np: pełnoletni fani danego fan page'a, posiadający profil z prawdziwymi danymi, 

O działaniach niedozwolonych.
Warunkiem uczestnictwa w konkursie nie może być udostępnianie informacji o nim, na tablicy uczestnika. Odpada również tagowanie i oznaczanie znajomych. 

O regulaminie Facebooka.
Mianowicie o zaznaczeniu, że Facebook nie jest sponsorem ani organizatorem, a także nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie działania związane z organizacją konkursu.

Jako organizator musisz pamiętać o tym, by zwycięzca nie był wytypowany drogą losowania. Dlaczego? Otóż wtedy konkurs staje się loterią. Aby była ona legalna, wymagana jest zgoda Izby Celnej, poniesienie odpowiedniej opłaty za wydanie zezwolenia, powołanie komisji konkursowej, w składzie której musi być osoba mająca aktualne świadectwo kwalifikacji Ministerstwa Finansów. Jeżeli dostarczycie wszystkie dokumenty  odnośnie loterii oraz organizatora, trzeba poczekać od 2 do 6 miesięcy, bo właśnie tyle Izba Celna ma czasu na rozpatrzenie wniosku. Nie chcąc organizować nielegalnej gry hazardowej musisz zapłacić i czekać.

Ważne jest, by konkurs zorganizować poprawnie, gdyż dla tych, którzy nie robią tego legalnie, nałożone mogą zostać wysokie kary finansowe. Nie tylko dla organizatorów... Zwycięzcom również może się "dostać". Otóż w przypadku nielegalnej loterii, grzywnę płacą obie strony.

Jeżeli jesteś blogerem i myślisz o swojej stronie poważnie- nie organizuj rozdań, w których zwycięzcę wybiera się poprzez losowanie. Jeśli organizujesz konkurs dla kogoś, powinieneś znać przepisy i nie robić nielegalnych loterii. Nawet kiedy inni je robią. Pamiętaj o osobach bardzo "życzliwych", mogą narobić wiele problemów, których można przecież uniknąć.



Paprykarz wegetariański- pomysł na szybką przekąskę.

Moje miasto Szczecin znane jest między innymi z paprykarza szczecińskiego. Jako rodowita Szczecinianka przyznaję, uwielbiam paprykarz. Skład tego produktu bywa jednak różny, niekiedy odstrasza..
Od jakiegoś czasu zwracam uwagę na to, co spożywamy. Dlatego też bardzo ucieszyła mnie paczka od Primaviki, w której był między innymi paprykarz wegetariański z kaszą jaglaną. 

Otrzymałam również: bitki wegetariańskie, steki wegetariańskie, masło orzechowe bez soli i cukru, hummus z suszonymi pomidorami oraz mix orzechowy crunchy. 



Jakiś czas temu na blogu pojawił się przepis na zdrowe batoniki energetyczne, z dodatkiem masła orzechowego bez soli i cukru, znajdziecie go TUTAJ.

Wracając do paprykarza, według mnie Primavika odwaliła kawał dobrej roboty wypuszczając na rynek taki produkt w wersji wegetariańskiej i bezglutenowej

Skład:
woda, olej rzepakowy, koncentrat pomidorowy 19,5%, kasza jaglana 17%, teksturowane białko sojowe, cebula, marchew 8,5%,  przyprawy (zawierają: seler), skrobia kukurydziana, sól, seler, pietruszka, hydrolizat białka roślinnego, substancja zagęszczająca: guma guar, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy = witamina C, aromat z ekstraktu drożdżowego.
Produkt może zawierać sezam i gorczycę.



Paprykarz jest idealny na standardowe kanapki, ale nie tylko.  Można kombinować z wariantami podania, nie stojąc zbyt długo w kuchni ;) 
Jeżeli macie więcej czasu spróbujcie dać paprykarz jako farsz do wegetariańskich sajgonek. Wystarczy zawinąć go w papier ryżowy i smażyć w głębokim tłuszczu albo upiec w piekarniku.

U mnie wegetariański paprykarz króluje podany w tortilli.


Przed zawinięciem tortilli lub naleśnika warto jest dodać posiekanej cebulki i ogórka kiszonego. Mistrzostwo! 

Lubicie paprykarz? :) 

Ubezpieczamy mieszkanie- na co zwrócić uwagę?


Firmy ubezpieczeniowe ścigają się między sobą, oferując różnorodność w doborze odpowiedniej oferty. Propozycje różnią się ceną oraz zakresem ochrony. Wybór jest duży, ale czy na pewno potrzebujemy wszystkiego, co proponuje nam ubezpieczyciel?



Ubezpieczając swoje mieszkanie zwracałam uwagę na firmę ubezpieczeniową a raczej jej renomę- sprawdziłam, czy rzetelnie wypłaca odszkodowania w razie jakiegokolwiek zdarzenia wyszczególnionego w O.W.U. (ogólnych warunkach ubezpieczenia).

Kolejnym kryterium był zakres ochrony. Tutaj postawiłam na wypadki losowe (np. pożar, powódź), włamanie z kradzieżą, zalanie oraz OC.
Należy pamiętać, aby przed podpisaniem polisy, przeczytać dokładnie O.W.U., ponieważ tam wszystko powinno być szczegółowo wypisane. Przykładowo wypadki losowe: dla jednej ubezpieczalni wypadkiem takim jest pożar i powódź, dla drugiej firmy natomiast może to być pożar, powódź oraz huragan czy ulewne i długotrwałe deszcze. W momencie podpisania polisy potwierdzamy znajomość ogólnych warunków ubezpieczenia- trzeba o tym pamiętać.

Każdy indywidualnie powinien wybrać pozycje, które go dotyczą. Przykładowo, koło okien mojego mieszkania nie ma drzew, toteż nie muszę się martwić, że w razie wichury złamany konar wybije szybę. Włamanie może być bardziej prawdopodobne jeśli mieszka się na parterze.

Zalanie jest najczęstszym wypadkiem w blokach, z powodu pęknięcia rury, czy też nie dokręcenia kranu. Realnie rzecz biorąc większe jest prawdopodobieństwo zalania mieszkania, niż kataklizmu. Chyba, że mieszkamy na zagrożonym terenie.

Odpowiedzialność cywilna- powinien ją wykupić każdy rodzic oraz właściciele zwierząt. Jak dla mnie jest to genialna opcja, która nie naraża mnie na dodatkowe koszty, gdy np:
- moje dzieci zarysują drzwi sąsiadom,
- moje dzieci zniszczą cokolwiek na klatce,
- moje dzieci odkręcą kran w łazience a ja tego nie zauważę i wyjdziemy z domu.

Dodatkowo moje dzieci mogą niechcący zarysować drzwi od auta sąsiadów, ubezpieczalnia pokrywa również takie naprawy. OC nie jest jednak tylko na dzieci. 
Otóż moja polisa pokrywa także koszty związane z moimi czynami. Przykładowo: mam świeżo umytą podłogę, przychodzi sąsiadka- łamie nogę. Poszkodowana może domagać się odszkodowania za swoją krzywdę. Ubezpieczalnia zajmie się takim przypadkiem. Dzięki OC mam też pewność, że nie będę musiała sama płacić sąsiadom za remont, gdy ich "zaleję".

Warto ubezpieczyć swoje mieszkanie, ale wcześniej trzeba rozejrzeć się po wszystkich dostępnych ofertach tak, by dobrać idealną do swoich potrzeb. Nie dajmy się naciągać, ale nie bądźmy też sknerami. Przysłowie „chytry dwa razy traci” ma w tej sytuacji duże odzwierciedlenie.




Smaczna, szybka i zdrowa przekąska- batony owsiane z truskawkami.

Dbasz o swoją dietę i unikasz kalorycznych przekąsek nafaszerowanych cukrem?
Nie masz czasu na spędzanie dużej ilości czasu w kuchni?
Myślisz, że wszystkie przekąski są tuczące i niezdrowe?
Jednocześnie czujesz, że ciągnie Cię do słodyczy?



Właśnie dla Ciebie zamieszczam dziś przepis na batony owsiane
Są to batony, które stanowią idealną alternatywę dla szybkich przekąsek w ciągu dnia. Mogą również być dobrą propozycją na drugie śniadanie, niezależnie od tego czy jesteś w domu, czy też w pracy.
Jeżeli ćwiczysz systematycznie, warto dodać do składu batonów także białko dla sportowców. Taką przekąskę można spożywać zarówno przed jak i po treningu. Przed: podnosi poziom węglowodanów i energii. Po treningu: uzupełnia węglowodany oraz białka a także odbudowuje mięśnie.
Brak Ci czasu? Nie przejmuj się, przekąskę, którą chcę Ci dziś polecić, robi się naprawdę szybko. Samo wymieszanie składników trwa chwilę a potem wystarczy tylko schłodzić wszystko w lodówce. Co więcej, potrzebujemy tylko jednej miski, więc nawet nie trzeba później dużo zmywać :)

Zaczynamy?

Potrzebujemy:
200 g masła orzechowego (poszukaj takiego, który w składzie nie ma cukru i soli- u mnie Primavika)
200 g płatków owsianych (tradycyjnych lub bezglutenowych)
15 g melasy (może być miód)
15 g liofilizowanych truskawek
100 ml mleka (zwierzęce lub roślinne)

Opcjonalnie: odżywka białkowa dla sportowców.

Przygotowanie:
W misce mieszamy masło orzechowe z melasą (lub miodem). 
Wrzucamy płatki owsiane, mieszamy (najlepiej będzie zrobić to ręką). 
Dodajemy mleko i ponownie mieszamy. 
Na sam koniec wsypujemy liofilizowane truskawki i delikatnie łączymy z resztą składników.
Keksówkę o wymiarach 30 x 15 cm wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy do niej przygotowaną masę równo ją rozprowadzając i lekko dociskając.
Formę wstawiamy do lodówki, celem schłodzenia. Minimum 3 godziny. 
Kiedy już wyciągniemy naszą schłodzoną masę, możemy ją pokroić. Najlepiej będzie kiedy pokroimy ją w prostokąty. Batony należy przechowywać w lodówce, wtedy są długo świeże (nawet do 2 tygodni!).

Z podanego przepisu wychodzi ok 10 batonów.

Wartości odżywcze (1 szt):
Kcal: 213,95
Białko: 2,4 g
Węglowodany: 8,25 g
Tłuszcze: 0,6 g



Przepis nie jest ani trudny, ani czasochłonny.
Tanio, szybko, smacznie i zdrowo. Czego chcieć więcej?
Przygotowujecie takie przekąski sami w domu? Jakie składniki dodajecie?
W naszym domu są różne wariacje na temat tego typu przekąsek. Jesteście ciekawi innych wersji? ;)

Róża nie tylko do wazonu. Właściwości kosmetyczne róży.

Róża- nieustający symbol miłości oraz kobiecości. Jej kwiaty o bardzo delikatnych płatkach urzekają nas wyglądem, zapachem ale nie tylko. Mało osób jeszcze zna ich działanie kosmetyczne. Róże występują w wielu odmianach, każda cechuje się innymi właściwościami. Dziś bierzemy na tapetę różę damasceńską.



Róża była wykorzystywana już w starożytnym Rzymie oraz Grecji w celu pielęgnacji urody i utrzymania młodego stanu skóry. Produkowano z niej między innymi balsam różany. Róża ta ma bardzo silny aromat, nawet po uschnięciu płatków. Właśnie z tego powodu róża damasceńska została składnikiem olejków czy też perfum. Największe uprawy róży damasceńskiej znajdują się np. w Bułgarii.

Olejek różany wytwarzany z róży dodaje się do różnego rodzaju kosmetyków. Jest składnikiem np. kremów, mleczek, balsamów. Podobnie jest z wodą różaną, jest ona składnikiem wielu cudownych produktów.

Róża ma bardzo dobre właściwości kosmetyczne. Poprzez dodanie jej pochodnych do kosmetyków zyskujemy naprawdę wiele. Produkt wysokiej jakości i dobrze sporządzony daje naszej skórze świetną pielęgnację. Staje się ona odżywiona, miękka, gładka. Co więcej skóra jest lepiej nawilżona a jak wiadomo nawilżenie to podstawa, gdy dbamy o wygląd naszej cery.

Warto wspomnieć o kojącym działaniu róży. Kąpiel z dodatkiem olejku różanego odpręża, relaksuje, ponadto ma właściwości antyalergiczne.

Róża ma w sobie dużą ilość witaminy E, która znana jest z dobroczynnego wpływu na cerę. Witamina ta jest nazywana „witaminą młodości”, gdyż m. in. opóźnia proces starzenia się skóry.

Kwasy owocowe zawarte w róży pomagają osobom z trądzikiem, przez poprawienie stanu skóry oraz zapewnienie jej wymaganego poziomu nawilżenia, co prowadzi do lepszego wyglądu skóry tłustej oraz zmniejszenie się trądziku.

Kosmetyki z olejkiem różanym są przeznaczone dla każdej cery, zarówno trądzikowej jak i naczynkowej. Oprócz gojenia zmian skórnych, obkurczają także naczynka. Dzięki właściwościom róży zmęczona cera będzie mieć więcej blasku, wrażliwa zaś zostanie zregenerowana. Wiotka skóra zyska więcej jędrności.

Bułgarska róża damasceńska nie bez powodu jest nazywa jednym z najbardziej drogocennych gatunków tychże kwiatów. 

Cieszmy się z jej dostępności na naszym polskim rynku i korzystajmy z cudownych właściwości. Nikt o nas lepiej nie zadba niż my same, świadome kobiety ;)





Matki na Dzikim Zachodzie po raz drugi, czyli o spotkaniu mam blogujących w Szczecinie.

Szczecin- miasto leżące (prawie) nad morzem ma Czwartki Social Media- spotkania z warsztatami dla blogerów i nie tylko. Ma też Matki na Dzikim Zachodzie, cykliczne już spotkania dla blogujących mam. Mam przyjemność współorganizować je wraz z Kasią z bloga Mama na tropie
14 maja odbyła się już druga edycja naszych spotkań. Tym razem hasłem przewodnim była: "Matka natura".

Zdj. +Kamila Tatoń 

15 blogerek z różnych części Polski zebrało się w "Zdrowej Przystani", miejscu z cudowną atmosferą i klimatem. Zdrowa Przystań rozpoczęła swoją działalność niedługo przed naszym spotkaniem, tym bardziej cieszy nas, że właścicielki dały nam poznać tak ciekawy lokal. Sklep + kawiarnia, wszystko zdrowe i pyszne. Idąc na zakupy można przy okazji napić się świeżo wyciskanego soku lub dobrej kawy. Oferta Zdrowej Przystani rozszerza się cały czas. Mam cichą nadzieję, że z czasem będzie to jedno z najbardziej znanych eko przyjaznych miejsc w Szczecinie. 

Zdj. +Kamila Tatoń 

Spotkanie rozpoczęłyśmy wraz z firmą Sylveco, której konsultantka przeprowadziła z nami dermokonsultację. Można było poznać (pomacać i powąchać też) nowości firm: Vianek, Biolaven oraz Sylveco. Dowiedziałyśmy się jaki jest poziom nawilżenia naszej skóry oraz jakie kosmetyki są dla niej przeznaczone.

Zdj. +Kamila Tatoń 

Zdj. +Kamila Tatoń 

Zdj. +Kamila Tatoń 

Zdj. +Kamila Tatoń 

Dziewczyny ze Zdrowej Przystani przygotowały dla nas pyszne smakołyki i świetną kawę, za co bardzo dziękujemy!
Obiad w postaci cateringu zapewniło Studio kulinarne Bataty, które oprócz dobrego jedzenia organizuje również warsztaty kulinarne.
Podczas drugiej edycji Matek postanowiłyśmy poświęcić więcej czasu na pogaduchy i ploty. Dowiedziałam się masy ciekawych rzeczy o blogowaniu i nie tylko.

Podczas spotkania przeprowadziliśmy licytację charytatywną, z której środki przeznaczone zostały na podopieczną fundacji Się pomaga: Agnieszki Jastrzębskiej

Zdj. +Kamila Tatoń 
Zdj. +Kamila Tatoń 


Patronat medialny nad naszym spotkaniem objęło: Radio Szczecin oraz Nasze miasto.
Sprawami patronatu zajmowała się Karolina z bloga Małe i duże dziecięce podróże a fotografią czyli sprawozdaniem w zdjęciach, jak corocznie: Kamila Tatoń, z bloga zapsieniwsieci.pl



Partnerzy
Vianek: http://www.vianek.pl/
Biolaven: http://www.biolaven.pl/
Sylveco: http://sylveco.pl/
MT WOOD: https://www.facebook.com/MT-WOOD-362933667228090/?fref=ts
Arco Iris: http://sutaszarcoiris.blogspot.com/
Esent: http://esent.pl/
Zielona Tłocznia: http://www.zielonatlocznia.pl/
Primavika: http://www.primavika.pl/
Paratiisi: http://paratiisi-sutasz.blogspot.com/
Frupp- Celiko:  http://www.celiko.com.pl/
Wydawnictwo Debit: http://wydawnictwo-debit.pl/

Uczestniczki drugiej edycji Matek na Dzikim Zachodzie:

Katarzyna Grzywaczewska - www.poradymamykasi.blogspot.com
Paulina Kujawa - www.otherlife.pl
Paulina Nowocinska - www.matkablogujaca.blogspot.com
Karolina Jaskólska - www.dzieciecapodroz.pl
Olga Szymańska - www.polishgirlolga.pl
Iza Demse - www.nietylkorozowo.pl
Magdalena Moszyńska - www.mysweetlittleprecious.com
Magdalena Szarawaga - www.sloik-pelen-magii.blogspot.com
Magdalena Podzoba - www.mama-kreatywna.pl
Katarzyna Balbierz - www.maamaa-baalbinkaa.blogspot.com
Weronika Szurko - www.budujacamama.pl
Monika Kilijańska- www.konfabula.pl


Chętnie czytacie