Navigation Menu

Jak nie zbankrutować na wyprawce?/ Wyprawka dla noworodka.

W dzisiejszych czasach, kiedy rynek jest tak atrakcyjny i bogaty w różnego rodzaju produkty naprawdę ciężko skompletować wyprawkę nie wariując przy tym lub nie bankrutując .
Na każdym kroku spotykamy poradniki, w których napisane jest o rzeczach niezbędnych, które KAŻDA matka MUSI kupić. Kompletując pierwszą wyprawkę i czytając właśnie takie poradniki, wchodząc do hurtowni dziecięcej- dostawałam oczopląsu. Pojawiła się masa pytań: co kupić, jakiej firmy, co się bardziej opłaca, czy moje dziecko będzie z tego korzystać?
Zaufałam doświadczonym mamom i to z nimi zrobiłam listę na zakupy. Fakt faktem wiele rzeczy dostaliśmy. Przeważnie były to ubranka, mieliśmy ich dosłownie całe worki. Oczywiście połowy z tych ciuszków Marcel nawet nie widział.
Teraz kompletując drugą wyprawkę byłam mądrzejsza. Ubrań zostawiłam tylko tyle ile faktycznie się zużywa.
Nie wszystkie rzeczy trzeba kupować od razu, przed narodzeniem się dziecka. Można poczekać, ponieważ goście odwiedzający Was po porodzie, z pewnością przyniosą jakieś upominki. Warto pomyśleć, co jest potrzebne. My nie wszystkim mówiliśmy i dostawaliśmy kolejne ubranka. Pudrów mieliśmy tyle, że jeszcze do tej pory zostało nam 1,5 opakowania :) Otrzymaliśmy również pampersy, których w pierwszych paru miesiącach dziecko zużywa naprawdę dużo! Bardzo się przydały- nic się nie zmarnowało. Marcel nie był uczulony na żadną markę, gdyby jednak był zawsze można się wymienić. Jest naprawdę dużo stron internetowych, gdzie matki wymieniają się zabawkami, rzeczami dla dzieci - w tym pampersami.

Robiąc zakupy do wyprawki musimy pamiętać o liście- i kupować TYLKO to, co na niej jest. Inaczej wydamy majątek na malutkie skarpeteczki, buciki, body ze słodkimi aplikacjami i wiele innych rzeczy, które przecież nie są nam potrzebne!

Właśnie. A co jest niezbędne do wyprawki ?

Pielęgnacja:
1. Proszek i płyn do prania- mamy duży wybór, należy pamiętać, by produkty były hipoalergiczne i przeznaczone dla dzieci od pierwszego dnia życia.
2. Pieluchy: Jeżeli będziemy używać jednorazowych: przydadzą się 2 różne mniejsze opakowania- trzeba zobaczyć czy maluszek nie jest przypadkiem uczulony, później można kupować większe paczki- wychodzi taniej. Jeśli natomiast będziemy używać pieluch tetrowych potrzebne nam będzie ok. 40-50 sztuk.
Pieluchy tetrowe będą potrzebne tak czy inaczej- ok. 10 sztuk- noworodki często ulewają.
Pieluchy flanelowe (2-3 sztuki) przydadzą nam się np u lekarza.
3. Chusteczki nawilżające- w domu możemy je zastąpić ciepłą wodą z mydłem. Jednak kiedy gdzieś  wychodzimy bardzo się przydadzą.
4. Mydełko lub płyn do kąpieli dla noworodków- my używaliśmy i będziemy używać płynu 3w1: płyn do mycia i szampon Johnson's baby- Marcela nie uczulił, był bardzo wygodny w stosowaniu- opakowanie z pompką.
5. Oliwka lub mleczko pielęgnujące- Oliwki używaliśmy przez pierwsze dwa tygodnie, później ja z niej korzystałam, by pozbyć się rozstępów. Mleczko jest wygodniejsze w stosowaniu, szybciej się wchłania.
6. Krem pielęgnujący do twarzy - u nas najlepiej sprawdził się bambino. Nie kupowaliśmy kremów na wiatr, słońce, pogodę , nie pogodę itd. Wystarczył jeden- niedrogi i bardzo skuteczny. Odpowiednio natłuszcza i pielęgnuje skórę dziecka.
7. Krem na odparzenia- przeważnie polecany jest sudocrem, u nas jednak się nie sprawdził, Marcel miał po nim wysypkę. Stosowaliśmy pudru, lub próbek kremów, które otrzymaliśmy w szpitalu (w niebieskim pudełku). Używaliśmy też bambino :)
8. Patyczki higieniczne do uszu- można kupić takie typowo dla dzieci, są wyprofilowane tak, aby nie wchodzić patyczkiem za głęboko, mają więcej waty niż normalne.
9. Waciki, sterylne gaziki- nam przydały się do przemywania oczu synka, kiedy miał parę dni- strasznie ropiały, a także do pielęgnacji pępka.
10. Sól fizjologiczna- można ją niedrogo kupić w aptece w ampułkach- przyda się do przemywania oczu.
11. Sól morska w sprayu (roztwór wody morskiej)- przyda się do oczyszczania noska. W aptece warto poprosić o taką dla noworodka.
12. Gruszka lub frida- jesteśmy tradycyjni, używamy gruszki.
Aktualizacja: Nie używamy już gruszki, poznaliśmy nasz numer 1: KATAREK
13. Termometr- używamy dotykowego, jesteśmy z niego naprawdę zadowoleni, szybko i precyzyjnie pokazuje temperaturę.
14. Przewijak- dba o nasze biedne plecy :)
15. Wanienka - dobrze jest kiedy mamy do niej stelaż- również dba o nasze plecy, no chyba, że mamy do dyspozycji wysoki stół.
16. Nożyczki lub cążki do paznokci- mi było wygodniej cążkami, ale jeśli wolicie nożyczki, pamiętajcie by miały zaokrąglone końce, wtedy nie skaleczycie maleńkich paluszków.
17. Ręcznik kąpielowy- my mieliśmy 2, wystarczyły akurat, dobrze jest kiedy mają kapturek na główkę.
18. Szczotka z miękkim, naturalnym włosiem- przeważnie kupuje się szczotkę w zestawie z grzebykiem, wtedy jest taniej. Początkowo przyda nam się sama szczotka, najbardziej, kiedy dziecko będzie miało ciemieniuchę.

Ubranka:
1. Body na krótki/ długi rękaw: 4-5 sztuk- Warto wybierać body rozpinane po długości, nie trzeba ich przekładać przez główkę. Takie "kopertówki" są bardzo wygodne.
2. Koszulki- kaftaniki zapinane na napy: 4-5 sztuk.
3. Śpiochy : 4-5 sztuk- najwygodniejsze są te rozpinane w kroku.
4. Skarpetki : 2-3 pary- 1 para grubsza- najlepiej bezuciskowe.
5. Bluzy, sweterki i spodenki: po 2-3 sztuki -Spodenki najwygodniejsze dla maleństwa będą dresowe, nie ubierajcie maluszka w jeansy:)
6. Pajacyki: 4-5 sztuk- Rozpinane w kroku.
7. Czapeczki: 2-3 sztuki- jedna grubsza i dwie cieńsze.
8. Rękawiczki- tzw. niedrapki- mogą je zastąpić również cienkie skarpetki:)
9. Kombinezon- jeśli dziecko rodzi się w porze jesienno-zimowej.

Akcesoria: 
1. Łóżeczko + materac- my mieliśmy piankowo- gryczano- kokosowy, idealny na lato i zimę.

2. Pościel:  poduszka jest niepotrzebna,
kołderka bez pierza, przez pierwsze miesiące można używać rożka lub kocyka.
prześcieradło- 2-3 sztuki- najwygodniejsze są na gumce, nie ściągają się.
komplet pościeli- 2-3 sztuki
3. Baldachim- nam się przydał, ponieważ mieliśmy łóżeczko w swoim pokoju.
4. Rożki- 3-4 sztuki.
5. Kocyki: 2-3 sztuki- jeden powinien być grubszy np. akrylowy, 2 polarowe cieniutkie.
6. Wózek: np. 2w1 głęboko-spacerowy, można kupić wózek używany, nowe są strasznie drogie.
Do wózka przyda nam się torba, folia przeciwdeszczowa oraz śpiworek- w zależności od pogody.
7. Fotelik samochodowy: nawet jeśli nie mamy samochodu lepiej go mieć. Polecam używane.
8. Smoczek uspokajający- jeśli chcemy.

Karmienie: Jeśli zamierzamy karmić naturalnie, nie będzie nam to potrzebne.
1. Butelka- 125 ml - 2 sztuki.
2. Smoczki do butelek: rozmiar najmniejszy, 2 sztuki.
3. Szczotka do czyszczenia butelek i smoczków. 
4. Podgrzewacz do butelek- cudo- zwłaszcza w nocy :)

Dla mamy:
1. Wkładki laktacyjne.
2. Podkłady ginekologiczne- Bardziej opłaca się kupić zwykłe podkłady w aptece 1 opak (10 sztuk)= 5-6 zł, zaś firmówki kosztują ok. 10 zł.
3. Maść na brodawki- najlepiej taka, by nie trzeba było jej zmywać przed karmieniem, np Maltan.
4. Biustonosz do karmienia- 2 sztuki.

Moim zdaniem to by było na tyle.
Rzeczy, które mogą nam się przydać, ale nie są niezbędne to np. laktator.

Gadżety, wcale nie niezbędne- naprawdę można się bez nich obejść:
1. Elektroniczna niania- chyba, że ktoś ma wielki dom.
2. Monitor oddechu.
3. Nosidełko/ chusta- przez pierwsze dni i tak siedzi się z dzieckiem w domu. Nosidełka przeważnie są od trzeciego miesiąca życia, chusty mogą być bardziej przydatne, ponieważ można ich używać od urodzenia.
4. Specjalna poduszka do karmienia- może to być zwykła poduszka:)

Ciuszki możemy kupić w second- handach. Rzeczy droższe - również można kupić używane.
Co do ubranek- nie warto kupować najmniejszych rozmiarów. Parę sztuk 56 i 62. Dzidziuś szybko rośnie.
Zdecydowanie za szybko :)
Nasza wyprawka już gotowa, teraz czekamy tylko na to małe szczęście, które będzie ją użytkować :)



4 komentarze:

  1. Zdrowych i radosnych Świąt w gronie najbliższych")

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy obu chłopakach miałam tylko 2 rożki, dało rade.
    łapki niedrapki były zbędne w naszym wypadku
    chłopaków urodziłam dużych ubranek 56 nie nosili więc lepiej nie kupować ich zbyt wiele
    baldachim nam się nie przydał

    Używane rzeczy są cudowne i pomagają rodzicom (wiadomo dziecko to duży wydatek) przy pierwszym dziecku nie mieliśmy nic, dostaliśmy tylko łóżeczko, pieniędzy wydaliśmy mase (często kupując rzeczy które okazały się zbędne) ... przy drugim większość miał po bracie :D

    a laktator miałam taki z apteki za 30 zł i okazał sie bardzo potrzebny, ratował przy pierwszym nawale pokarmu,

    Takie porady są potrzebne. Sama nie bardzo miałam się kogo spytać i zrobiłam wiele błędów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzajemnie zdrowych!
    Jak się planuje kolejne dzieciaki, lepiej zostawić wszystkie rzeczy, co by drugi raz nie pakować się w koszta ;) my mieliśmy 4 albo 5 rożków i to było dla nas akurat, bo Mały ZAWSZE sikał na rożek:)
    Słyszałam o tych zwykłych odciągaczach z apteki, miałam taki kupić, ale akurat dostałam do testów od akuku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Starszy tę obsikiwał wszystko co się dało. Maluszek grzeczny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.