Navigation Menu

Maseczka oczyszczająco-cynkowa

Szukając oczyszczających maseczek do twarzy znalazłam Laura Conti therapy- maseczkę cynkową, która zawiera wit. E, cynk, panthenol, wyciąg z żeń-szenia.

Cena: ok.3zł
Pojemność: 10ml – wystarczyła mi na 3 aplikacje.

Przeznaczona jest dla cery tłustej i mieszanej. Nakłada się ją na 10-15 minut.



Ma konsystencję gęstej śmietany, niebieskawy kolor i gdzieniegdzie grudki (podobne jak w peelingu), dobrze się nakłada, przyjemnie pachnie. Ok 5minut po nałożeniu maski wypryski będące na mojej twarzy zaczęły swędzieć. No, ale żeby być pięknym trzeba pocierpieć, więc przeczekałam. Przestało.

Minusem jest konsystencja maseczki. Dobrze się nakłada, ale w ogóle nie zastyga, trzeba nakładać jej mniej, żeby przypadkiem nie skapnęła. Za ciężko się  ją zmywa.

Skóra po zmyciu jest matowa, odtłuszczona, odświeżona( jak dla mnie troszkę za sucha). Wypryski są jakby gładsze. Poprawia się koloryt skóry- przebarwienia nie są tak widoczne. Efekt odświeżenia jest długi, maseczkę nakładałam wieczorem, a rano skóra była jak po nałożeniu. Takiego efektu oczekiwałam i się nie przeliczyłam.

Kosmetyk powinno się stosować 1-2 razy w tygodniu.
Jedno opakowanie wystarczyło mi na 3 aplikacje. Gdybym się postarała, byłyby nawet 4:) Czyli miesięczne stosowanie tej maseczki to ok. 6 zł. Przystępna cena.

Raczej będę jej dalej używać.
Ta konsystencja i ciężkość zmywania maseczki z twarzy i dekoltu trochę odpycha..
Co nie zmienia faktu, że rezultaty widać, już po pierwszym użyciu.
W gruncie rzeczy polecam.

0 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.