Navigation Menu

Starszy i powrót do śliniaków.

Starszy szybko przestał korzystać ze śliniaczków. Denerwowały go.
Pomimo tego, że jest dość czystym dzieckiem wolałam, żeby miał coś ochraniającego, zwłaszcza dlatego, że jest na etapie nauki samodzielnego jedzenia.

Kiedy dowiedziałam się, że będziemy mieli możliwość przetestowania produktu firmy Bumkins ucieszyłam się i jednocześnie zaniepokoiłam- czy Marcel w ogóle zainteresuje się śliniakiem. Odkąd skończył rok-półtora nie nosi ich. W momencie, gdy chciałam mu nałożyć śliniaczek zawsze się śmiał, kiwał głową i mówił : "dzidzi", taki dorosły. Na szczęście nie zrobił tak tym razem :)

Zacznijmy od początku.

Bumkins- co to jest?

Jest to firma amerykańska, która od ponad 20 lat dostarcza rodzicom akcesoria dla niemowląt i dzieci. Jest liderem w segmencie wodoodpornych śliniaków, fartuszków i wielorazowych pieluch. Innowacyjność, wysoka jakość i funkcjonalność sprawia, że śliniaki Bumkins są na liście bestsellerów największej amerykańskiej sieci sklepów z artykułami dziecięcymi Babies'R'Us.

Wyłącznym dystrybutorem w Polsce jest: Mymonki - Sklep z funkcjonalnymi produktami dla dzieci. Można w nim kupić: śliniaki, fartuszki, torby, akcesoria, prezenty.

Nasza opinia:

Rodzaj:
Występuje 5 rozmiarów śliniaków:
6-9 m-cy: śliniak startowy: szer.: 21 cm, dł.: 30,5 cm
6-24m-cy: śliniak super: szer.: 29 cm, dł.: 33 cm
9-24 m-cy: śliniak xxl: szer.: 29- 44 cm, dł.: 55 cm
6-24m- cy: śliniak z rękawami: szer.: 82 cm, dł.: 36 cm
1-3 lat: śliniak junior: szer.: 43 cm, dł.: 39 cm
1 rozmiar fartuszka z długim rękawem: 2-5 lat: szer.: 101 cm, dł.: 46 cm,
w różnych wariantach kolorystycznych.

Marcel otrzymał śliniak z rękawami.














Materiał:
Włókno syntetyczne podobne do ceraty jednak mniej sztywne, wodoodporne, nie gniecie się, szybko schnie- można prać w pralce. Jest odporne na plamy- wystarczy zetrzeć mokrą szmatką.

Wykonanie:
Śliniaczek jest szyty, z tyłu wiązany, rękawki posiadają gumeczki na nadgarstki- nie są jednak zbyt mocne i nie pozostawiają śladów, posiada dużą kieszonkę na okruszki i resztki jedzenia.  














 Marcelowi najbardziej spodobały się auta i ciuchcie na śliniaku :) furorę zrobiła również kieszonka- jedna wzdłuż całości podzielona na pół tworzy dwie małe kieszonki. Początkowo wydała mi się super- pomyślałam, że jest bardzo przemyślana. Jednak ma minusy- nie odgina się, więc okruszki i tak lądują na podłodze. Marcel szybko podłapał w jakim celu kieszonka została stworzona i zapełnił ją serkiem, który jadł :) na szczęście po praniu śliniak wciąż wyglądał jak nowy- żadna nitka się nie popruła jak to zwykle bywa.
Plusem jest wiązanie z tyłu- dziecko nie może rozwiązać samemu śliniaka, rękawki z gumkami na nadgarstki dzięki nim są brudne tylko dłonie. Śliniak jest odpowiednio długi świetnie nadaje się zarówno do nauki samodzielnego jedzenia jak i do malowania farbami.
Kiedy przeglądając stronę internetową Mymonki zobaczyłam ceny szczerze mówiąc byłam lekko w szoku. Śliniak z rękawami kosztuje 50 zł. Teraz jest w promocji można kupić go za 42zł.








Czy jest wart swojej ceny?
Po wizycie w Pepco jestem pewna, że jest. Tam zwykły fartuszek do malowania farbami kosztuje 15-20 zł.
Śliniak Bumkins jest bardzo dobry jakościowo. Jego żywot w naszym domu z pewnością nie skończy się na Marcelu, na pewno doczeka jeszcze Mikołaja :)

Taki śliniak jak nasz można kupić TUTAJ
Zapraszamy też na stronę internetową Mymonki, gdzie możecie nabyć wiele innych ciekawych i funkcjonalnych produktów.


Marcel i ja dziękujemy za współpracę z Mymonki oraz możliwość przetestowania produktu, Was informuję, że nie miało to wpływu na moją ocenę. 









EDIT 30.10.14
Śliniak w dalszym użyciu, spisuje się świetnie, tym bardziej, że materiał wciąż ten sam- nie zniszczony. Polecam! :)


4 komentarze:

  1. fajny śliniak,wygląda jak bluzka :) ja dla Hani miałam zwykłe śliniaki z materiału, potem juz odpuściłam bo była czyścioszkiem :) Milenka za to brudasek i śliniaki są od zawsze na "nie" więc co się będę szarpać,po to ma ciuchy i jest pralka zeby prać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że mama się męczy z wiecznym praniem :P to potwierdza regułę, że dziecko dziecku nie równe;)

      Usuń
  2. Umnie żadne z dzieci nie tolerowało śliniaków. Ten wygląda fajnie. Ale jak nie chcą nosić to te 50zł można lepiej zainwestować

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taki bardzo podobny ale z Akuku, od środka podszyty byl materiałem frote i równiez z ceratki na zewnątrz.Tylko niestety po kilku uzyciach frotka się odpruła, a ceratka podarła. Nie długo córka się nim cieszyła...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.