Navigation Menu

AA- Mleczko do ciała wygładzająco- ujędrniające.

Jakiś czas temu podjęłam walkę.
Walkę z Cellulitem. Każda z nas go zna.
Jak nie zna, to zazdroszczę!

W każdym razie mój wybór padł na kosmetyk firmy AA z serii Pielęgnacja antycellulitowa.
Mleczko do ciała wygładzająco- ujędrniające. Zdecydowałam się na niego po przeczytaniu recenzji w internecie oraz ze względu na akurat trwającą promocję.



Cena: ok. 15 zł- ja swój kupiłam za niecałe 10 zł w promocji.
Pojemność: 400 ml

Od producenta:




Moja opinia:
Od razu zaznaczę, że kosmetyki antycellulitowe są tylko dodatkiem do mojej kuracji. Ćwiczę bowiem regularnie przez 5 dni w tygodniu. Do tego trzymam dietę. Nie jem smażeniny, rzeczy tłustych, słodkości poszły w odstawkę.

Opakowanie:
Wizualnie spodobało mi się. Proste, bez zbędnych rzeczy. Na odwrocie wszystkie potrzebne informacje.
Zamykane na "klik'a". Nie wyślizguje się z ręki. Kiedy mleczko się kończy butelkę można postawić na nakrętce. Plusem dla mnie jest to, że można tą nakrętkę ściągnąć całkowicie- jest to pomocne, ponieważ nie byłoby widać ile kosmetyku jeszcze nam zostało.




Zapach:
Ładny, delikatny i orzeźwiający. Krótko utrzymuje się na skórze.

Konsystencja:
Mleczko jest nie lejące, bardzo szybko się wchłania. Według mnie jest idealne na lato- takie lekkie.



Działanie:
Po przeczytaniu kilku pozytywnych recenzji oraz tego, co producent umieścił na opakowaniu, pomyślałam sobie: "To coś dla mnie". W końcu wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej (tak twierdzi producent).
Używałam mleczka regularnie- dwa razy dziennie.
I co to dało?..
Nic. Kiedy nałożyłam kosmetyk, rozsmarowałam- poszło gładko. Po chwili miałam wrażenie, że zamienia się w wodę. Nogi były mokre. Aczkolwiek szybko się wchłonął. Przez pierwsze pół godziny, może godzinę ciało było gładkie, fajnie nawilżone.
Jednak po tym czasie skóra wróciła do poprzedniego wyglądu, a nawet powiedziałabym - było jeszcze gorzej.
Efekt jest natychmiastowy i równie szybko znika..
Miałam tego mleczka serdecznie dosyć, ale wykończyłam całe opakowanie tylko ze względu na zapach. Tak czy inaczej używałam dodatkowych kosmetyków by ciało było gładkie i miało odpowiednie nawilżenie.
Uważam, że jest wydajne, w końcu używałam go dwa razy dziennie i nie chciało się skończyć.. Odetchnęłam z ulgą, kiedy w końcu po ponad miesiącu mogłam zacząć używać kolejnego kosmetyku tego typu.

Być może moje ciało potrzebowało większego nawilżenia.. A mleczko dla wstrętnego cellulitu jest zbyt delikatne.. Nie rozumiem dlaczego linia kosmetyków jest pod nazwą : "Technologia wieku". Te produkty powinny być przeznaczone wyłącznie dla osób o wrażliwej, alergicznej skórze.




Ps. Dziś byłam na I spotkaniu mam blogujących w Szczecinie. Już niebawem podzielę się moimi wrażeniami ;)

Pozdrawiam!

4 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.