Navigation Menu

Cud narodzin..

Poród jest cudem niewątpliwie. Cudem narodzin nowego człowieka.
Jednocześnie w przeciągu ostatnich lat stał się dobrym biznesem.
Dla kogo?
Oczywiście dla kadry medycznej. Grunt to mieć fach w ręku..
Teraz trendy jest rodzenie w prywatnej klinice.
W domu niebezpiecznie. Poza tym cesarki nikt się tam nie podejmie. Ale w takim centrum, dlaczego nie ? Cesarka na życzenie jest, lekarze- specjaliści są i co ważne- bo mówi się o tym na prawo i lewo- poród w atmosferze domowej.
Zapłacimy tylko za poród. Opieka "po" jest w pakiecie.
a planowana cesarka kosztuje tylko 6000 zł. Pobyt- 48 godzin. Oczywiście jeśli chcemy być dłużej pod nadzorem wykwalifikowanej kadry- musimy dopłacić.

O cesarce na życzenie pisałam już kiedyś tutaj.
Nie okłamujmy się. Poród naturalny boli jak cholera. Jakbym miała jeszcze za to płacić 5000 zł.. Raczej nie koniecznie. Jestem takiego zdania, ponieważ w moim szpitalu "rodzi się po ludzku". Są nowoczesne łóżka, sale do rodzinnego porodu, wanna, worki sako, przyjazna i domowa atmosfera- nawet zasłonki są w oknach porodówki! Sale poporodowe są jedno lub dwuosobowe. Nie ma TV czy internetu, lecz myślę, że i tak niewiele matek korzystałoby z tego. Po porodzie trzeba odpocząć, a nie oglądać seriale.. Ważne, że w salach poporodowych są łazienki. To jest luksus. Przecież jeszcze paręnaście lat temu we wszystkie sale były kilkuosobowe a toalety znajdowały się na korytarzach.

Korzystanie z prywatnej kliniki jest bez wątpienia przywilejem bogatych.
Przywilejem lub też może kaprysem- bardziej odpowiednie słowo według mnie..

Jedna z takich klinik powstała niedawno w Szczecinie: http://centrumnarodzin.pl/centrum-narodzin/cennik/

Co ciekawe do kliniki trzeba się zgłosić z ważnym ubezpieczeniem. Tylko nie rozumiem po co, skoro i tak musimy zapłacić..

Na szczęście każdy z nas może decydować w jakich warunkach pojawi się na świecie nasze dziecko.



12 komentarzy:

  1. Koleżanka zapłaciła mniej za cesarkę . Ale faktycznie lekarze to zacierają raczki i trzepia kasę na tym ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie mam pojęcia czym jest poród naturalny. Pierwszą cesarkę miałam w lutym 2011 w 8 miesiącu ciąży. Nie miałam wyboru, mogłam ewentualnie wykrwawić się, bo dziecka już nie mogli odratować.

    W kolejną ciążę zaszłam 8 miesięcy po pierwszej cesarce, więc i na drugi poród nie miałam wpływu co do przebiegu.

    Cesarka też boli jak cholera - a właściwie dochodzenie po niej do siebie. Po moich doświadczeniach wydaje mi się (no ale to tylko moje przypuszczenia), że poród SN byłby dla mnie czymś idealnym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Cię, że tak szybko zdecydowałaś się na ciążę. Ja po cesarce stwierdziłam, że nie chcę mieć więcej dzieci. Zbyt traumatyczny poród i to dochodzenie do siebie.. Pierwszy poród był SN, więc mam porównanie.
      Pocieszeniem jest, że po cesarce można jeszcze urodzić naturalnie :)

      Usuń
  3. i ja jestem po dwóch cesarkach...planowanych - ale nie opłacanych. taki psikus natury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteś dobrze zorganizowana i umiesz planować :P

      Usuń
  4. ja niestety nie mam wyboru co do porodu... będzie cesarka bo mam silną wadę wzroku :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest życie dziecka i matki. Nie można mieć tylko wyrzutów sumienia, cesarka też poród :)

      Usuń
  5. też chcialam cesarkę,ale rodziłam naturalnie i teraz sie sie cieszę,5 parć i Kuba w 10 min pojawił sie na swiecie,a ja szybko doszlam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle kolo wzajemnej adoracji i temat o porodach...to takie typowe zasciankowe polskie podejscie polskich bezrobotnych mamusiek,ktore sa wrecz zafascynowane jedyna akcja w swoim nudnym zyciu...akcja porodowa.Co to za roznica kto,za ile i jak rodzi?! bo nie moge dojsc w czym ta cala fascynacja.O wizycie w WC tez sie tak rozpisujecie i rozpowiadacie w gronie najblizszych....?:"dzis mialam rozwolnienie,najpierw poprzedzilo je pierdniecie,potem poczulam skurcz w kiszkach...."i mozna tak bez konca.Idzcie moze do pracy,zajmijcie sie czyms pozytecznym dla tego kraju.
    Bo ocena kolejnych klinik to jak deliberowanie o wyzszosci swiat.Taki jest swiat:stac cie-kupujesz produkt.Nie stac cie-bierzesz z NFZ.Tyle w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie zmusza Cię do czytania, w prawym górnym rogu znajduje się czerwony krzyżyk.
      Proszę, nie porównuj urodzenia dziecka do wizyty w toalecie! Poród jest czymś niesamowitym, w jego trakcie rodzi się nowe życie. Nie jestem bezrobotną mamuśką, która prowadzi nudne życie. Pudło.
      Za to jestem kobietą, która nie może zrozumieć, dlaczego coś tak cudownego jak narodziny dziecka staje się niezłym powodem do biznesu. I co więcej, ludzie w to wchodzą. Na własne życzenie dają się nawet kroić. Nie oceniam kliniki, nie mam ku temu podstaw, za to podałam link do cennika, żeby uświadomić innych ile kosztuje prywatna opieka okołoporodowa.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.