Navigation Menu

Pierwszy raz.. z chusteczką samoopalającą Ziaja

Kocham słońce. Jeszcze parę lat temu całe wakacje spędzałam wylegując się na nadmorskiej plaży.
Teraz - mam dwójkę dzieci, więc na taki urlop nie mam czasu :)

Ziaja wyszła na przeciw takim matkom jak ja, które lubią opaleniznę, lecz nie mogą pozwolić sobie na plażing i smażing ;) 
Produkt, który ma nam pomóc zdobyć ładny odcień skóry to chusteczka samoopalająca.
Dostałam ją do przetestowania od JM Spa & Wellness.



Cena: ok. 2 zł/ 1 szt.

Od producenta: 


Moja opinia:

Opakowanie:
Saszetka zawiera 1 chusteczkę. Na opakowaniu zamieszczone są wszystkie potrzebne informacje.

Wygląd:
Chusteczka jest naprawdę duża. Wystarczyła mi do posmarowania twarzy, rąk oraz nóg. Nie jest bardzo mocno nasączona, więc nic nam nie cieknie po rękach.






Zapach:
Jest dosyć mocny, podobny do aromatu typowych  balsamów do opalania.

Działanie:
Nigdy wcześniej nie używałam tego typu produktów, gdyż bałam się przebarwień. 
Testując chusteczkę miałam mieszane uczucia, tym bardziej, że efekt nie był widoczny od razu a po ok. 2 godzinach. Preparat z chusteczki bardzo łatwo się aplikuje, wystarczy się nią wytrzeć.
Po około godzinie od użycia produktu moja twarz zrobiła się tak czerwona, jakbym cały dzień leżała na słońcu. Na szczęście po kolejnych 60 minutach nie było po tym śladu. Była za to żółto- brązowa, nie naturalna opalenizna.
(Nie)stety na nogach nic nie złapało, dalej wyglądają jak u córki młynarza.

Należy pamiętać by po użyciu chusteczki nie dotykać ubrań, ja oczywiście zapomniałam ;) Efekt był taki, że na spodniach została mi mała brązowo-żółta plamka, a nadgarstek miałam przebarwiony.


Nie podoba mi się ta forma aplikacji, ponieważ mimo, że jest prosta- są plamy. Kolor również nie ten, co być powinien, za żółty. Nie sięgnę więcej po chusteczkę samoopalającą.
A Wy macie jakieś doświadczenia z tego typu produktem?

Miłego dnia !



16 komentarzy:

  1. Ja nie lubię tego typu produktów :) nie mam do nich zaufania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie miałam, ale się miło zaskoczyłam ;)

      Usuń
  2. O super odważna jesteś :) Moja chusteczka leży i czeka, aż nabiorę odwagi do niej :P

    OdpowiedzUsuń
  3. na nogach nie chwyciło, bo jedna chusteczka to trochę mało,żeby było widać dobrze. Na ogół nogi mamy bledsze;), ja też.
    Na dniach zabieram się za swoją chusteczkę. Znam balsamy brązujące Zaji,więc wiem jaki to podaczas działania wydziela zapaszek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jedna chusteczka to za mało na całe ciało :) Udanych testów :)

      Usuń
  4. Gratuluję wygranej w rozdaniu :). Zajrzyj na maila!

    OdpowiedzUsuń
  5. hej kochana zaniedbuje ostatnio swoj blog i moich odwiedzajacych przepraszam cie bardzo ale czasu mi nie starcza pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tu ładnie teraz :D ślicznie a chusteczki nie mam odwagi spróbować (ja z tych bladolicych co mają wysypkę od słońca a bronzer rozcieńczam z balsamem co by plam nie robił)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) w sumie też dobrze być bladym- nie będziesz miała szybko zmarszczek :P

      Usuń
  7. Ja jestem bardzo zadowolona, ale jak na razie tylko z chusteczek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam i zrobiłam sobie zacieki. Ale to pewnie przez moją nieumiejętność używania takich wynalazków, bo był to mój pierwszy raz z chusteczką ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.