Navigation Menu

Maseczka peel- off Oriflame.

Cześć!
Przede wszystkim chciałam Wam podziękować za odwiedziny.
Dziś stuknęło magiczne 10 tysięcy ! 


Oby tak dalej ! :)
Dziękuję!

Zabieramy się za recenzję ;)

Maseczka pell- off Grape antioxidant.


Cena: ok. 20 zł/ 50 ml

Moja opinia.

Opakowanie: Prosta, dość miękka tubka stawiana na odkręcanej nakrętce. 

Konsystencja: Gęsta, kleista. Zasycha po ok. 15 minutach.






Zapach: Koszmarny. Alkoholowo- owocowy, z przewagą tego pierwszego. Jak dla mnie jest bardzo ciężki do zniesienia, dlatego że aż szczypie w oczy. Zapach alkoholu po jakimś czasie delikatnie się ulatnia.

Działanie: Maseczka zastyga po jakimś kwadransie od położenia jej na twarzy. Trzeba się posmarować dość cienko, ponieważ nie zasycha równomiernie. Przeważnie, gdy czoło już jest suche- policzki są wilgotne i się kleją. Kiedy nałożymy cienką warstwę nie jest najgorzej ze ściąganiem.
Ściąganie tej maski nie należy do najłatwiejszych, trzeba się nieźle namęczyć, naskrobać, lub po prostu na mokro zmyć.



Kiedy już pozbędziemy się kosmetyku na twarzy, od razu zauważamy, że jest ona bardziej miękka i gładka.
Z porami na mym nosie nie zrobiła nic. Za to buzia stała się czerwona, po parunastu minutach było normalnie.

Bez zbędnego owijania- nie lubię jej i już :)


6 komentarzy:

  1. Nie warto jej kupować :( I gratuluję tak imponującego wyniku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto, chyba, że ktoś lubi zapach alkoholu- to sobie powącha chociaż :P
      i dziękuję :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Miałam co do tej maski wielkie nadzieje, niestety :(

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.