Navigation Menu

Przeciw i po słonecznie- dla urlopowiczów wrześniowych.

Dziś post dla tych, którzy nie byli jeszcze w tym roku na urlopie a szykują się na wyjazd w ciepłe kraje :)
Wrzesień jest pięknym miesiącem, jednak w Polsce już odczuwamy powoli jesienną pogodę.

Jeśli wybieracie się w ciepłe kraje, musicie uważać na promienie słoneczne, są piękne, lecz zdradliwe!

Przygotowałam dla Was recenzję o produktach przed i po ;)

Zaczynamy.

Pierwszy produkt- przed opalaniem: Balsam do ciała Pharmaceris 50+


Od producenta:





Moja opinia:
150 ml balsamu zamkniętych jest w plastikowym opakowaniu z nakrętką typu "klik", wyciska się dokładnie tyle kosmetyku ile jest potrzeba. Konsystencja jest bardziej gęsta niż zwykłego balsamu.



Plusem jest dla mnie to, że produkt jest bezzapachowy i hipoalergiczny. Nie uczula, nie podrażnia, pozostaje na skórze po kąpieli. Aplikacja jest wygodna, kosmetyk szybko się wchłania. Wysoki filtr skutecznie chroni przed nadmierną opalenizną.

Jedyny minus za brak składników na opakowaniu.

Tego typu balsam mamy również dla dzieci:


Co mówi producent?




Moja opinia:
125 ml balsamu zamkniętych jest w plastikowej tubce z nakrętką typu "klik", wygodnie się aplikuje.
Konsystencja jest gęsta- bardziej gęsta niż w balsamie dla dorosłych, lecz mimo to dobrze się wchłania.



Plus za bezwonność, wygodną aplikację, szybkość wchłaniania się, no i za działanie- filtr 50 + chroni maluszka przed promieniami słonka.
Minus podobnie jak w "dorosłym" - brak składników. Jest to co najmniej dziwne, ponieważ na opakowaniu jest zapewnienie- że produkt jest bez parabenów i konserwantów, ale ile w tym prawdy ?...

Te dwa produkty wygraliśmy w konkursie na emaluszkach jakiś czas temu.



Od Jm Spa & Wellness w paczce lipcowej otrzymałam mleczko po opalaniu:


Co mówi producent?




Cena: 8,40 zł/ 200 ml- Tutaj

Moja opinia:
200 ml mleczka zamkniętych jest w ładnym i prostym opakowaniu z nakrętką typu klik, którą można również odkręcić, żeby zobaczyć ile produktu zostało.



Aplikacja jest wygodna, tyle ile chcemy tyle wypływa.
Konsystencja jest gęstsza niż typowego mleczka, ponieważ nie spływa nam z rąk.
Zapach jest delikatny, typowy dla tego typu produktów.



Efekt chłodzenia jest, jak miałam "raczka" to mleczko zadziałało jak kompres, lecz na krótko.
Wydaje mi się, że przyspieszyło przejście "z raczka do czekoladki". Podoba mi się nawilżenie i gładkość skóry po nałożeniu mleczka.

Ogólnie 4,5/ 5.

Udanego urlopu tym, którzy się wybierają! :)

11 komentarzy:

  1. Będę o nich pamiętać w przyszłym roku, po tym jak w tym doznałam poparzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej biedna :) piękne słońce, a tak na nas źle działa :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za kosmetykami do opalania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja odkąd rzadko się opalam używam filtrów. Czasem zapomnę i trzeba się ratować tymi "po" opalaniu :)

      Usuń
  3. ja staram się unikać słońca, przynajmniej 'na twarz' ponieważ od tego robią mi się wysypki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczulenie? jak ja patrzę w słońce to kicham :P

      Usuń
  4. Ja mam w tubce Eucerin, i drugi w sprayu też kupiony w aptece (nie pamiętam nazwy), małemu na blizny muszę fundować kremy 50+ dla alergików a że sama mam uczulenie na słońce (dostaję swędzącej wysypki) to używam tych kremów razem z dziećmi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kosmetykach Eucerin słyszałam parę dobrych opinii. Blizn pewnie nie można opalać, co nie ?

      Usuń
  5. witam jako setny obserwator ;)
    oj ja w tym roku nawet raz się nie opalałam, nie wiele cieszyłam się słońcem ale miałam z floslek kosmetyk z filtrem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuję! <3
      Ja też niewiele czasu spędzałam na słońcu, ale trochę się załapałam ;)

      Usuń
  6. Miałam ten pomarańczowy. Nuży mnie to ciężkie rozsmarowywanie kremów z filtrem...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.