Navigation Menu

Harmonia Zielonej Herbaty- Maseczka AA Energia Natury

O październikowej akcji Maliny wcale nie zapomniałam. Maseczka była, tylko z postem coś nie wyszło ;)
Nadrabiam zaległości! 


Dziś na tapecie AA Energia Natury i Harmonia Zielonej Herbaty.


Widząc tą maseczkę w Lidlu- nie mogłam się oprzeć, ponieważ wszystko, co ma w nazwie zieloną herbatę działa na mnie hipnotyzująco.

Od producenta:



Cena: 1,99 zł

Opakowanie:
Saszetka, podzielona na 2 części- 2 użycia.

Zapach i konsystencja:
Zapach jest bardzo delikatny, prawie nie wyczuwalny.
Konsystencja gęsta, dobrze się rozsmarowuje. Tak jak jest napisane na opakowaniu wchłania się 10-15 minut.



Moja opinia:
Czytając to, co napisał producent na opakowaniu mam wrażenie, że chyba pomylił kosmetyki..
Maska fajnie, szybko się wchłania- nie musiałam nadmiaru wycierać wacikiem.
Skóra "po" faktycznie jest bardziej miękka i gładka, ale na krótko. Zbyt krótko. 
Nałożyłam maskę wieczorem, po ok 2 godzinach szykowałam się do spania- nie było śladu po maseczce..

Twarz matki potrzebuje intensywnej regeneracji. Maseczka z zieloną herbatą  niestety jej nie zapewnia.. 
W tym przypadku bardzo cieszę się, że kosmetyk jest w saszetce, ponieważ wściekłabym się na taki produkt pełnowymiarowy.. Harmonia.. hm.. maska moją harmonię zaburzyła swoim (nie) działaniem.

Plusy:
-cena
-twarz jest bardziej gładka i miękka

Minusy:
-nawilża i pozostawia twarz gładką przez bardzo krótki czas..
-nie regeneruje skóry tak, jak opisał producent na opakowaniu

Cóż.. Nie polubiłyśmy się, więc więcej do niej nie wrócę.
Dzięki tej maseczce wiem, że nie wszystko, co ma zieloną herbatę jest dobre ;)

Ściskam Was! <3


7 komentarzy:

  1. Nigdzie jeszcze nie widziałam tej maseczki, ale chyba jednak daruję sobie jej wypróbowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię gotowych masek i nigdy ich nie używam, więc żadnej sklepowej nie doradzę. Od siebie mogę zaproponować najwyżej coś domowej roboty, ale chyba nie ma takiej maski która użyta jednorazowo zapewni długotrwały efekt na skórze i tą obiecywaną 'regenerację' :) takie efekty to proces i tu potrzeba dużo systematyczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe ile tych masek trzeba użyć, żeby zobaczyć jakiś efekt :)
      Ja jestem zdania, że jeżeli maska jest dobra to jakieś rezultaty od razu widać- choćby wygładzenie czy nawilżenie.
      Zazdroszczę takich masek domowej roboty- ja nie mam na to czasu.. umiejętności chyba też nie :P

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.