Navigation Menu

Simed- dla mam karmiących i nie tylko.

Jakiś czas temu w ramach współpracy z przedstawicielką firmy Simed, panią Kasią, otrzymałam laktator ręczny: Lakta Mila oraz 3 pojemniki do przechowywania żywności.

O firmie:


Źródło: http://www.simed.pl

Firma „Simed” jest producentem artykułów dla mam i dzieci. Od ponad 20 lat wspiera rodziców dostarczając im produkty potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka.
Z myślą o karmiących mamach i ich pociechach projektujemy nasze produkty tak, aby łączyły w sobie proste rozwiązania, ergonomię i łatwość obsługi. Ich skuteczność została potwierdzona, m.in poprzez testy na oddziałach położniczych Instytutu Matki i Dziecka.
Starannie dobrane, najwyższej jakości surowce sprawiają, że nasze wyroby są bezpieczne. Dzięki stosowaniu światowych standardów jakości produkty „Simed” zyskały uznanie nie tylko w Polsce, ale również na rynkach zachodnich. Wszystkie nasze produkty posiadają niezbędne badania i atesty zgodne z dyrektywami Unii Europejskiej. Dzięki temu rodzice otrzymują produkty bezpieczne dla nich i ich dziecka.

Simed w swojej ofercie ma laktatory, butelki, smoczki, pojemniki do przechowywania żywności a od niedawna również pieluszki wielorazowe- nie miałam z nimi nigdy do czynienia, ale wizualnie bardzo mi się podobają :)

Jak wiecie jestem matką karmiącą i taką pozostanę jeszcze przez jakiś czas (mam nadzieję).

Podtrzymuję zdanie, że każda matka powinna mieć laktator. Bez dwóch zdań. Lakta mila jest moim trzecim laktatorem. 
Otrzymany od Simed zestaw testuję od ponad 1,5 miesiąca.



Od producenta:

Laktator Lakta Mila.
Pojemniki na pokarm.

Moja opinia:


Laktator ma cały „osprzęt” do karmienia: jest butelka (150 ml), smoczek, dysk uszczelniający, nakrętka, przykrywka oraz (jak dla mnie nowość) podstawka.




Podstawka jest fantastyczna, pierwszy raz się spotykam z takim elementem wyposażenia laktatora, ale naprawdę jest pomocna. Dzięki niej wiem, że kiedy odstawię laktator- nie wywróci się on. Butelka początkowo ciężko wchodzi, ale trzyma się stabilnie- przy żywym 2- latku to bardzo ważne :)

Sam laktator składa się szybko i łatwo, ma niewiele elementów, łatwo zachować w nich czystość.
Butelka, do której odciągany jest pokarm ma szerszą podstawę, dzięki czemu nie wywraca się i jest stabilna. Ma to jednak swój minus- dłużej schnie. Butelka ma 150 ml pojemności, skala jest za mało czytelna, ponieważ jest przezroczysta. Nie jest naklejona, lecz wytłoczona- wypukła na zewnątrz.



Silikonowy „lejek” przez który kapie mleko jest większy niż w innych laktatorach, według mnie jest to plus, ponieważ wiem, że nigdzie go nie zgubię a poza tym pokarm szybciej znajduje się w butelce i nigdzie nie zalega.
Rączka jest wyposażona w element antypoślizgowy, jest dobrze wyprofilowana, przez co nie dłoń się nie ślizga.



Instrukcja obsługi jest bardzo czytelna.
Silikonowa nakładka jest naprawdę świetna- delikatnie grubsza, nie dostaje się pod nią mleko.


Wygląd laktatora również mi się podoba, jest prosty a kolory są stonowane, nic się nie rzuca w oczy- idealny dla pracujących mam.
W kartoniku jest mała wkładka, by laktator w środku nie "latał". Przydaje się.
Laktator ręczny dłużej odciąga pokarm niż elektryczny, lecz również bezboleśnie- dla mnie duży plus. Wystarczy, że mały ssak rani brodawki ;)

Dodatkowo do laktatora otrzymałam 3 pojemniki służące do przechowywania pokarmu.
Jeden z nich trafił jako jedna z nagród w rozdaniu na Fb do zwyciężczyni, która okazała się przyszłą mamą, mam nadzieję, że będzie jej służyć tak jak mi :)


Pojemniki wyglądają jak butelki- mieszczą w sobie 150 ml, mają uroczą szatę graficzną.
Delikatnym minusem jest ich skala- mało widoczna, przezroczysta, ale na szczęście jest wytłoczona.


  
Pojemniki  zawierają szczelne dyski uszczelniające, aby pokarm się nie wylał. 
Sprawdzałam to ja, sprawdzał również Starszy, kiedy chował pojemnik z odciągniętym mlekiem do zamrażalnika i patrzył jak mleko się przelewa z góry na dół :)
Ani kropelka nie wyleciała :)



Starszy sprawdzał również trwałość materiału, kiedy rzucił pustym pojemnikiem o podłogę. Nic się nie wydarzyło. 


Przyznam, że kiedy pojemniki były nowe i musiałam ze środka wyciągnąć ulotkę nieźle się namęczyłam :)


Podoba mi się, że w ulotce jest dużo potrzebnych informacji dotyczących przechowywania pokarmu.

Po wielokrotnym mrożeniu, wyparzaniu, "wypadaniu" z rąk Starszego, pojemniki nie mają praktycznie żadnych rys. Przez wyparzanie nie są już tak przezroczyste jak na początku, ale to normalne przy takim użytkowaniu- tak się z plastikiem dzieje.

Młodszy ma już ponad pół roku, więc co raz częściej zostawiam go z tatą. Dzięki temu zestawowi mogę to robić bezstresowo :) Wprawdzie Młodszy nie pije z butelki, ale do odciągania używam pojemników na pokarm, które później lądują w lodówce, a kiedy przychodzi pora karmienia trafiają do podgrzewacza na butelki (mieszczą się tam bez problemu- w przeciwieństwie do kubeczka) lub do garnka z wodą.

Koszty są niewielkie-
Laktator kosztuje ok. 45 zł
Pojemniki na pokarm ok. 4,50 zł/ sztuka

Cieszę się, że miałam możliwość poznania firmy Simed.




Was zapraszam na ich stronę internetową: http://www.simed.pl/
Oraz na Facebooka : https://www.facebook.com/simed.lakta


8 komentarzy:

  1. Ja miałam tej firmy ale inny, bardziej prosty a i przydatny. Choć teraz to chyba o takim elektrycznym bedę musiała pomyśleć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam lovi Prolactis, jeśli chcesz karmić naturalnie - uratował moją laktację dwa razy.

      Usuń
    2. to zależy, na początku napewno będę karmiła a później to zależy jak się będę z resztą wyrabiała. Jeśli maleństwo będzie jak najstarszy i będzie chciało jeść godzinkę robić małą przerwę i znów jeść to pewnie na mm pójdzie.

      Usuń
  2. miałam przy pierwszej córce ręczny laktator Medela czy jakoś tak i dla mnie był porażką,w ogóle nie dało się ściągać nim pokarmu!
    dobrze,że ten się u ciebie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nigdy nie słyszałam o tej marce, jak pytałam którąś koleżankę o laktator, to większość polecała mi te z aventu, zwłaszcza że używają też ich butelek i że do karmienia mieszanego jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tej marce, co prawda mamą jeszcze nie jestem ale lubię się dokształcać w tej kwestii :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.