Navigation Menu

Podsumowanie Październikowej Akcji Maliny.

Wczoraj zakończyła się październikowa Akcja Maliny.



Czego mnie nauczyła ta akcja?
Z pewnością tego, że minimum raz w tygodniu trzeba znaleźć czas dla siebie- niech się wali, niech się pali, kwadrans z samą sobą musi być.
Również tego, że dbanie o cerę musi być systematyczne.
Żałuję, że maseczek nie było więcej, ale czas matki bywa niekiedy ograniczony ;)

Maski w Akcji:

Kolejność od najświeższego dodania. Rankingu nie robię, ponieważ nie mam swojej ulubionej maski.
Akcja pomogła mi zauważyć, że drogie produkty nie zawsze są najlepsze, a tanie mogą być naprawdę dobre. 
Dzięki Akcji Maliny poznałam maseczki, o których nie słyszałam wcześniej- u innych blogerek oczywiście ;)

Cieszę się, że wzięłam udział w Październikowej akcji. Moja cera również się cieszy ;)


5 komentarzy:

  1. Jak wrócę, też zrobię podsumowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej kochana zapraszam do siebie:
    http://desingandmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chyba teraz sie skupie na maskach bo troche ich mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dostałam teraz mały zestawik maseczek, więc w dalszym ciągu (nawet po zakończeniu akcji) mam zamiar nakładać jedną maseczkę tygodniowo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystkie Twoje maseczki jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.