Navigation Menu

Kilka słów o balsamie intensywnie ujędrniającym MaXSlim Lirene.

Latka lecą, skóra się starzeje.. W życiu chyba każdej kobiety przychodzi taki moment, kiedy należy zaopatrzyć się w kosmetyk ujędrniający.
Jeśli nie to zazdroszczę.. Mój czas nadszedł- po pierwszej ciąży. Po drugiej smaruję się chyba wszystkim, co ma w nazwie "lifting", "wyszczuplający", "ujędrniający", "anty cellulit" ;)
Żeby nie było, że się smaruję i czekam na cud.. co to, to nie. Ćwiczę 2-3 razy w tygodniu, staram się nie jeść wieczorami, ograniczyłam słodycze, smażonego prawie nie tykam, piję hektolitry wody dziennie :)
Chciałam Wam przedstawić dziś jeden z kosmetyków tego typu : balsam intensywnie ujędrniający MaXSlim Lirene.



Od producenta: (a ten obiecuje duuużo):



Cena: w promocji Rossmannowskiej dorwałam go za ok 12-13 zł/ 400 ml

Moja opinia.
Opakowanie:
Ładna szata graficzna 400 ml opakowania skusiła mnie, bym spojrzała na ten balsam. Czy straciłam dla niego głowę? Nie wiem.. Ale on dla mnie na głowie stanął, gdy zaczął się kończyć. Paznokci też nie straciłam, bo zakrętka typu klik łatwo się otwiera.



Zapach/ Konsystencja:
Zapach świeży, cytrusowy. Kiedy stosowałam kosmetyk 2 razy dziennie, po miesiącu zaczął przypominać mi mleczko do czyszczenia albo kostkę do WC ;) 
Konsystencja przypomina mi bardziej mleczko aniżeli balsam. Bardzo szybko się wchłania.

Działanie:
Odniosę się do informacji z wykresu, który jest umieszczony na odwrocie opakowania:
-ujędrnia skórę : TAK (przy REGULARNYM stosowaniu 2 razy dziennie, przez dłuższy czas)
-poprawia sprężystość i elastyczność: TAK (jak wyżej)
-nadaje skórze gładkość: TAK (niestety na krótko)
Jestem jak najbardziej na TAK. Kosmetyk jest doskonałym dodatkiem do ćwiczeń. Ruszył mój cellulit :D Lubię w nim to, że jest lekki, szybko się wchłania, ładnie pachnie, ma wygodne opakowanie, które nie wylatuje z ręki, jest wydajny (miałam go ponad 1,5 miesiąca). Kupię go z pewnością, jak zużyję trochę zapasów balsamów. Jak na razie zaopatrzyłam się w peeling z tej serii- również jestem zadowolona.
Jedynym minusem jest trochę zbyt słaby poziom nawilżenia. Rano (po wieczornej aplikacji) miałam wrażenie, że skóra jest sucha.

Jeśli chodzi o to, co napisał producent na przodzie butelki.. Powinna być tam jakaś informacja o diecie, ćwiczeniach.. bo tak na sucho- nie osiągniemy zbyt wiele. Balsam NIE zapobiega gromadzeniu się tkanki tłuszczowej! Wyszczupla i modeluje sylwetkę? Akurat.
Denerwuje mnie, że informacje z tyłu i z przodu opakowania są podobne, jednak tak naprawdę całkiem inne. 
Reklama dźwignią handlu. Producent napisał dokładnie to, co chciałam przeczytać, aby balsam znalazł się u mnie w domu. Cel osiągnięty ;)


22 komentarze:

  1. Miałam go i nie narzekam. Wiadome że nie ulepszył mojego ciała, bo bez ćwiczeń nic go nie zmieni ale całkiem fajny kosmetyk, cytrusowy zapach przyjemny dla nosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje troszkę ulepszył, więc wrócę jeszcze do niego :)

      Usuń
  2. a juz myslalam ze to dieta cud dla leniuchów :P hehe
    niewątpliwie działa a to jest duży plus.A jak radzi sobie z rozstępami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, jak znadziesz taką dietę daj znać ;P
      Moje rozstępy po cesarce były czerwone, po jakimś czasie stosowania balsamu zaczęły być mniej widoczne, jednak wciąż są :)

      Usuń
  3. ale widać,że nie taki zły skoro coś zaczął robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faajny jest :) fajniejszy od diety.. ale razem dają czadu :D

      Usuń
  4. Lubię cytrusowe zapachy! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. nie moge sie napatrzec na szpilki w twoim naglowku;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że dał u Ciebie jakieś efekty. Zapach cytrusowy musi być przyjemny dla nosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo zapach jest fajny, potem zaczyna być lekko męczący :)

      Usuń
  7. Ciekawe. Też go kiedys oglądałam w sklepie ale się nie skusiłam. Skoro nie jest najgorszy to może sie następnym razem skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja widziałam po nim efekty, więc dla mnie jest super :)

      Usuń
  8. Kilka razy używałam ale rewelacji nie było ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. a mnie się wydaje że wszystkie te kosmetyki wyszczuplające to pic na wodę... bez ćwiczeń zmiany diety nic nie osiągniemy choćby nie wiem co :P

    Tymczasem zapraszam do siebie na przedświąteczny klimat : www.glammadame1990.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same z siebie na pewno, ale ćwiczenia, dieta i kosmetyki działają cuda :P

      Usuń
  10. Przed miesiączką przypominam balon. Woda odkłada się w moim organizmie, dlatego nie wyobrażam sobie, że mogłabym zrezygnować z ujędrniających balsamów. Zazwyczaj sięgam po specyfiki Eveline, ale chętnie zapoznam się z propozycją Lirene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie.. właśnie rozglądam się za jakimś nowym, być może Eveline'a :)

      Usuń
  11. Mogłabym go wypróbować jeśli jest taki niezły :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.