Navigation Menu

Naturalna (?) Alterra Koffein- Shampoo- recenzja.

Jakiś czas temu zaczęłam zwracać uwagę na skład kosmetyków oraz interesować się kosmetykami naturalnymi. Nie stosuję wyłącznie takich, ale patrzę na to, co kupuję, ponieważ później wiem, co mi służy a co nie. W mojej łazience nie mogło zabraknąć kosmetyków Alterra, mam do nich dostęp w Rossmannie, który jest zaledwie dwie ulice od mojego domu ;) 
Zapraszam na recenzję.

Opakowanie: Wygodne, proste w użyciu- plastikowa butelka z klikiem, z tyłu naklejona jest karteczka z informacjami w języku polskim, po kilku użyciach zaczyna się wycierać. 



Zapach/ Konsystencja: Szampon pachnie lekko owocowo, nie wyczułam aromatu kawy ;) 
Konsystencja lekko żelowa, zbyt rzadka, przez co szampon nie jest wydajny.


Działanie: Zacznę od składu.. Jeszcze nie znam się w 100 % na składach, jednak od razu widać, że SLS zastąpiony jest SCS. Kofeina jest dopiero w 3 linijce, panthenol trochę dalej, biotyna zdecydowanie za daleko :/  Nie wiem czy szampony Alterra są do końca naturalne. 

Używałam szamponu jakieś 2-3 tygodnie, bardzo szybko się skończył, przez swoją konsystencję. Przez ten czas nie zauważyłam rzadnej poprawy w swoich włosach. Nie wiem czy za krótko go używałam, czy mam oporne włosy .. W każdym bądź razie szampon spełnia swoje podstawowe działanie.. Oczyszcza. Dobrze się pieni, szybko spłukuje, moje włosy skołtunił, lecz po każdym szamponie używam odżywki, więc dla mnie to nie problem. 
Ta wersja nie zachwyciła mnie, nie mam też ochoty jak na razie na kolejne. Miałam kilka fajnych produktów z tej firmy, ale jak widać nie wszystkie takie są. 

Używacie Alterry lub kosmetyków naturalnych? 


13 komentarzy:

  1. Z Alterry miałam kiedyś szampon, ale w sumie taki średni był, teraz mam z Syossa bez parabenów, silikonów i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Syossa uwielbiam farby, co do szamponów raz się zraziłam, ale za jakiś czas znów spróbuję :)

      Usuń
  2. Nigdzie na opakowaniu nie widzę żeby producent pisał, że szampon jet naturalny, tylko, że użyte ekstrakty pochodzą z roślin ekologicznych, a to zasadnicza różnica. Tak więc mogą być w nim też jakieś związki chemiczne. Miałam wersję z morelą i pszenicą, zamiast pomóc - zaszkodziła, nie kupię już więcej szamponu Alterry. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o wersji morelowej też słyszałam nie dobre opinie.. Czytając recenzję innych o Alterra często spotykam się ze słowem "naturalna" :)

      Usuń
  3. A u mnie sprawuje się całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie niestety nie chciał się tak spisać :)

      Usuń
  4. Kiedyś miałam ten szampon i odżywkę z tej serii, ale nie byłam zadowolona z żadnego niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo ciekawiły mnie inne, ale teraz jakoś minęło :P

      Usuń
  5. Szampony z altetrry nie powalają, ale za to kocham odżywkę tą z granatem. Jak są w promocji to kupuję dwa trzy opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jej, z tego, co czytałam ma dwie skrajne opinie: albo jest świetna, albo do niczego. :)

      Usuń
  6. Próbowałam już wiele szamponów i moim numerem jeden jest tylko panthene. Może nie zachwyca składem, ale przynajmniej moje włosy nie są posklejane, dobrze oczyszcza i na dodatek nie mam problemu z rozdwojonymi końcówkami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.