Navigation Menu

Błoga cisza.

6 rano. "Pobudka, mamusiu!"


Tak zaczyna się mój typowy dzień. Starszy wstaje i kończy się matki spanie a zaczyna codzienny Roller Coster, który z 1,5 godzinną przerwą trwa średnio do 21.
Każdego dnia korzystamy z danego nam czasu, bo chwile są tak ulotne.. 


Oczywiście, nie słodzę, bo macierzyństwo wcale takie słodkie nie jest. Przez ostatnie 14 miesięcy dzieciaki dały mi popalić i to nieźle. Młodszy miał kolki... te cholerne 3 miesiące, kiedy nie miałam czasu na nic, na kąpiel, na jedzenie, na zajęcie się Starszym... na szczęście minęło. Jednak Młodszy dalej był przytulanką, która nie złaziłaby najchętniej z maminych rąk. Starszy przechodził bunt 2- latka, 3- latka, zazdrość do młodszego brata.. 
Niedawno minęły 4 miesiące jak jestem z dziećmi sama. 2 miesiące temu Młodszy kończył rok, Starszy w sobotę kończy 3 latka.. 

a ja ?
Jestem samotną matką, która daje sobie radę.
Która ma czas na pomalowanie paznokci, na kawę z przyjaciółką (trochę za rzadko, ale jednak), na czytanie książek, oglądanie zaległych filmów, na pisanie (aczkolwiek na blogu muszę trochę nadrobić ;))..

Mam czas dla siebie. Nawet kilkanaście minut dziennie robi swoje. Dzięki temu jeszcze nie zwariowałam do końca :)

Jakby mi ktoś pół roku temu powiedział, że tak będzie wyglądać moje życie, chyba bym mu nie uwierzyła.
Wiadomo, są wzloty i upadki. Są dni kiedy mam ochotę zamknąć się w łazience i nie wychodzić, ale są też takie kiedy patrzę na chłopców jak się razem bawią, jak Starszy tłumaczy coś Młodszemu, jak się przytulają, całują albo jak dostają wieczornej głupawki przed spaniem i chichrają się pół godziny po czym zasypiają w dziwnych pozycjach... wtedy wiem, że nic lepszego nie mogło mnie spotkać. 

Bracia,  nie umieją bez siebie żyć. 
Ja bez nich też nie. 

Jak jest mi ciężko, proszę o pomoc. Czasem muszę zostać sama na 2-3 godziny, żeby móc cokolwiek zrobić... Cieszę się, że mam do kogo zwrócić się o pomoc. 
To uczucie, że istnieją osoby, do których mogę dzwonić nawet w środku nocy chociażby po to, by się wyżalić, wypłakać, ponarzekać, czy też pośmiać lub nawet pomilczeć- jest fantastyczne i daje mi potwierdzenie tego, że w życiu nie są najważniejsze pieniądze i pogoń za karierą. Są inne, cenniejsze wartości, trzeba tylko otworzyć serce i oczy.

Dziś jestem szczęśliwa. Co przyniesie jutro? Nie wiem. Nie gdybam, bo nie ma sensu martwić się na zapas. Ważne jest dziś, trzeba je dobrze przeżyć, życie mamy tylko jedno.. tak szybko przemija. Dlatego nie narzekajmy, nie bądźmy pesymistami, zauważajmy nawet najmniejsze pozytywne rzeczy, wtedy zdobędziemy pogodę ducha, która jest bezcenna.

Dzieci śpią. Matka wsłuchuje się w błogą ciszę, która trwać będzie do 6 rano, o której to usłyszę: "Pobudka mamusiu!"

17 komentarzy:

  1. Naprawdę mało co mogę sobie wyobrazić jak to jest być samotną matką, bo matką nie zostałam jeszcze, ale naprawdę podziwiam za siłę jaką pokazujesz swoim dzieciakom. Wierzę, że to jaka jesteś teraz - w przyszłości los odda Ci dwukrotnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Jakby nie patrzeć już mi oddał dwukrotnie, w dzieciach :)

      Usuń
    2. Dzieci wynagrodzą Ci każdą krzywdę :)

      Usuń
  2. Dokładnie pieniądze nie są w życiu najważniejsze. Choć wiem że bez nich jest ciężko. Ważne jest żeby nauczyc się korzystać z tych małych przyjemności i doceniać każdą chwilę. Dzieci na pewno widzą ile miłosci od ciebie dostają. Wróci to do ciebie z nawiązką.
    Buziaki dla Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie, doceniając małe, niepozorne rzeczy jesteśmy dużo szczęśliwsi :)
      Buziak!

      Usuń
  3. ja mam jedno i czasmi wychodze z siebie zatem podziwiam i gratuluje każdego dnia kiedy nie masz ochoty zamknąć się w łazience

    wiele pociechy z synków i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby było tych dni więcej hihi :) Dziękuję :)

      Usuń
  4. To miła pobudka :) Nawet jeżeli o 6 rano, to miła :)
    Samotna matka - to brzmi tak przykro. Przecież nie jesteś samotna! Masz dzieci, masz bliskich, o których piszesz że zawsze możesz zadzwonić. A samotna to brzmi tak biednie i tak nieporadnie. A ty jesteś SuperMamą! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie brzmi to dobrze, lecz tak już jest.. Dziękuję <3

      Usuń
  5. Nie zazdroszczę ci bycia samotną matką jednak samych pociech już bardziej. Ja zawsze uważam ze dzieci są wielkim skarbem o który należy dbać ale odpowiednio - czasami ja popatrzę jak ludzie z marginesu społecznego (przykładowo alkoholicy) mają gromadkę dzieci którym tak naprawdę nic nie mogą dać a osoby które by mogły nie mogą ich mieć lub wiąże sie to z dużym ryzykiem - życie jest do kitu. Wstaw kiedyś zdjęcie synków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak jest.. niektórzy z tych patologicznych rodzin mają dzieci rok po roku, żyją tylko z zasiłków i tak jak piszesz- nie stronią od alkoholu. Przykre jest życie dzieci, które muszą dorastać w takich warunkach..
      Wstawię :)

      Usuń
  6. ja mam 3 latkę i prawie 7 latkę i też mam pobudki czasem o 6 rano,ale i są przed 9 jak dobrze pójdzie :)
    jesteś silną kobietą i wierzę w ciebie,dasz sobie radę,choć tak jak mówisz,są ciężkie chwile,ale te dobre też są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed 9? Wow :D
      Dziękuję, są dobre chwile- ja staram się tylko na takie zwracać uwagę i je pamiętać oraz doceniać. Dzięki temu czuję się szczęśliwsza :P

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.