Navigation Menu

Stres bezsennością nerwy poganiał..

12.09.2009, godzina 15.30. Biała suknia, welon, dzwony kościelne..
....


Nieprzespane noce, dni pełne nerwów, stresu i braku apetytu..

26.06.2014, godzina 12.15. Sala rozpraw..

Jeszcze większy stres... 

Opowiadanie obcym ludziom o tym, o czym chce się jak najszybciej zapomnieć jest okropne. 
Później czekanie na wyrok, jeszcze gorsze. 

Nikomu tego nie życzę. Zgadzam się, że rozwód jest jedną z najbardziej stresujących sytuacji. Szczególnie kiedy sprawa się toczy, rozprawa za rozprawą..

Mi się udało, Siła Wyższa czuwała.. Po trochę ponad 4 miesiącach zostałam rozwódką. Na pierwszej rozprawie. 

Tamtą część swojego życia zostawiłam na sali rozpraw, zabrałam z niej tylko doświadczenia.. 
Po zamknięciu drzwi i wyjściu przed budynek poczułam się wolna. Odetchnęłam. 
Cudowne uczucie ! :)

To ja- kobieta, matka, rozwódka.. Z prawem do życia :)


46 komentarzy:

  1. Ja już mówiłam-jesteś moją bohaterką <3
    I pamiętaj, sama nie jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie wszystkiego dobrego, na nowej, lepszej drodze życia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby już teraz było tylko lepiej :* Wszystkiego dobrego :*

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem co się piszę w takiej sytuacji...ale chyb Gratuluje: odwagi, silnej woli, siły i wolności! Teraz może być już tylko lepiej :-) buziaki dla was :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze tak sie to ulozylo. Wierze, ze to bylo najlepsze rozwiazanie dla Was. I trzymam kciuki za Ciebie :) Karolina H.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wiem, że lepszej decyzji nie mogłam podjąć. Dziękuję :)

      Usuń
  6. Jestem z Ciebie dumna. My matki jesteśmy silne i damy radę ze wszystkim.
    Czy z facetem,czy bez.
    Teraz zaczyna się dla Ciebie lepsze życie,wiem jakie to uczucie,cudowne,jakby się narodzić na nowo.
    To uczucie wolności i ta odpięta kula od nogi są niczym słońce o poranku.
    Witaj,w nowym-lepszym życiu. Powodzenia ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matka to silna płeć :D Coś o tym wiesz :) Dziękuję :) :*

      Usuń
  7. oj rany, współczuje, ale teraz jak już się uwolinilas od tego to będzie cudownie ! uwierz w to i przede wszystkim w siebie <3 :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę by tak było, co do pewności siebie trochę mi brakuje :) :*

      Usuń
  8. Brawo kochana za odwagę i wytrwałość.
    Teraz nastało nowe na pewno lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz imprezy rozwodowe są w modzie. Wiec powinnaś opić nowy rozdział życia i z całego serca ci życzę żeby był lepszy od tego ktory właśnie skonczylas.
    :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świętuję codziennie, jednak bez alkoholu. Ja po prostu ŻYJĘ i oddycham, lepszego sposobu na świętowanie rozwodu nie znam :P Dziękuję :*

      Usuń
  10. Super,teraz tylko do przodu:) Na pewno będzie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy post, na który tu trafiłam jest mi bliski... I choć nie jestem rozwódką, ale w podobnym położeniu... Dasz radę!!! My kobiety jesteśmy cholernie silne!!!

    Pozdrawiam cieplutko i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woman power :D Dziękuję i zapraszam częściej :)

      Usuń
  12. No wybacz ale wiedzialy galy co braly. Z jakiego powodu rozwód, przydałoby się napisać skoro juz temat zaczęłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca widziały, miłość oczy zaślepiła. Co do tematów postów- moja sprawa o czym piszę. To mój blog, moja strona, nikt nie karze na nią wchodzić i czytać.
      Jeżeli jednak jesteś zainteresowana/y postem sponsorowanym proszę o kontakt przez e-mail. Aczkolwiek myślę, że przebieg mojego małżeństwa i powód rozwodu moich czytelników nie zainteresują. Cóż.. nie każdy żyje życiem innych, gdyż nie ma swojego ;)

      Usuń
    2. Wybacz jeśli urazilam, niech chciałam. Moja siostra się rozwodzila i nie słuchała dobrej rady młodszej siostry gdy ta mówiła jaki ten wtedy chłopak jest.
      Uważam ze jeśli się mówi B to i trzeba powiedzieć A, stad ta moja uwaga na temat tego ze mogłaś napisać o powód rozwodu.
      Od 13lat jestem z jednym facetem i nie jestem w stanie zrozumieć zaślepienia miłością choć kocham moje chłopa.
      Podsumowując nie rozumiem powodów rozwodów skoro 2ludzi się tak kochalo i brało ślub.

      Usuń
    3. Gratuluję, że trafiłaś na tego jedynego. Ja zdecydowałam się na rozwód, ponieważ dobro dzieci i moje jest dla mnie najważniejsze. Powodem był brak stabilności, brak poczucia bezpieczeństwa, brak wsparcia, alkoholizm, liczne awantury, obrażanie, brak miłości i szacunku.. Rozwód nie jest łatwą decyzją, dojrzewałam do niej ponad rok. Cieszę się, że uwolniłam się od 'tamtego życia'.
      Nie rozumiesz zaślepienia miłością? Otóż ludzie zakochani często nie myślą racjonalnie. Masz przykład swojej siostry. Nie uwierzyła w dobre rady, bo się zakochała i ufała facetowi..

      Usuń
    4. Koniec końców pisanie o rozwodzie i pokazywanie ludziom ze nie trzeba trwać w tym na sile to dobre postanowienie z Twojej strony. Cieszę się ze nie był to tzw foch bo już mi się nie podoba, wielu ludzi robi tak w tych czasach, cieszę się ze zadbalas o zdrowie psychiczne i fizyczne swoich dzieciaków, nie kazda matka na to patrzy i rozwodzi się na zasadzie tego focha. mogę Ci powiedzieć: Ogromne Brawa i gratulacje dla Ciebie. Cieszę się ze jesteś Ta myślą i nie bojaca się kobieta. Przepraszam za rozdrapanie ran;*
      ps.takim wyjaśnieniem powodu dajesz sile mama i kobieta ktore mysla sie ze będzie dobrze a nigdy nie będzie.
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
    5. Przeżyłam ratowanie związku "dla dziecka". Według mnie każdy ma prawo do życia, do godnego życia i do szczęścia :) Matki często poświęcają całe swoje życie dla dzieci i małżeństwa, którego już nie ma tak naprawdę. Może być tak, że w związku dzieje się źle, ale żeby było lepiej to dwie osoby muszą się bardzo postarać. Niekiedy pomagają terapie małżeńskie.
      Nie ma co się bać, bo "Kto nie ryzykuje, nie pije szampana" :)
      Pozdrawiam ! :)

      Usuń
  13. No to gratuluję! Teraz będzie już tylko dobrze. Zamknij tamte drzwi, spal most. Idź do przodu z uniesioną głową :) Dużo się uśmiechaj :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zamknęłam i zaczęłam nowe życie :) Dzięki za dobre rady! :D :*

      Usuń
  14. Gratulacje, kolezance również udało się rozwieźć na pierwszej rozprawie, sama jej pozew pisałam. Jak trzeba to trzeba, teraz zaczynasz nowe życie, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rzadko zdarza się, żeby na jednej rozprawie się kończyło, tym bardziej się cieszę :)

      Usuń
  15. Trzymaj się. Teraz możesz układać życie po swojemu, tak jak chcesz dla siebie i dzieci. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam w ręku kilka kolorowych farb i maluję co dzień dla nas słońce :)

      Usuń
  16. Gratuluję Ci siły i konsekwencji w działaniu.... Życzę szczęścia i miłości - Tobie i dzieciom :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przykro mi, że musiałaś przejść tyle stresów, ale podziwiam i gratuluję, że tak świetnie sobie z nimi poradziłaś i tworzysz szczęśliwy dom dla swoich synków.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mamie lat temu trochę takiej samej decyzji gratulowałam i Tobie też gratuluję podjęcia moim zdaniem słusznej decyzji .Teraz już będzie tylko lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Teraz ciesz się życiem, chłopcami, blogiem i każdą chwilą przed Tobą! A jak kiedyś zwątpisz w siebie - zapraszam do mnie. Dostaniesz kopniaka w tyłek ;) bo FAJNAAA babka z Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.