Navigation Menu

Refleksyjnie..

Dziś mija 5 lat od kiedy wyszłam za mąż. Za 2 tygodnie miną 3 miesiące odkąd się rozwiodłam. Wzięło mnie dziś na wspominki, data pamiętna,  może dlatego..
Ślub był stresujący, wesele piękne wspominane do tej pory. 
Czasem niektórzy pytają mnie czy żałuję tego, co się stało, czy gdybym mogła cofnąć czas- czy bym to zrobiła. Nie. Nie żałuję, nie cofnęłabym czasu. 

Mam dwóch wspaniałych synów, którzy są teraz moim motorem do działania a w chwilach zwątpienia, czy kiedy czuję się samotna, przypominam sobie, że mam dla kogo żyć, że nie jestem sama. 

Przez ostatnie 5 lat stałam się kobietą niezależną, nikt mi nie mówi jak mam żyć, co robić. Żyję tak jak chcę i według swoich wartości wychowuję swoje dzieci. Gdyby ktoś mi powiedział te kilka lat temu, że moje życie aż tak się zmieni, zmieniając również mnie- nie uwierzyłabym. Byłam młoda, zakochana, wyszłam z domu rodzinnego "na swoje", z głową pełną marzeń i planów rozpoczynałam dorosłe życie, które szybko okazało się być ciężkim kawałkiem chleba. Ale nie o tym dziś..  nie tu.

Nie cofnęłabym czasu, ponieważ nie miałabym dzieci- to oczywiste. Poza tym twierdzę, że każdy człowiek popełnia błędy, trzeba je tylko dobrze przemyśleć, by nie zrobić tego drugi raz. 

Przez ten czas życie często kopało mi tyłek, przeważnie na moje własne życzenie; do tej pory mnie kopie, ale teraz nie daję się tak łatwo, nie załamuję się, lecz walczę. 

Może i były to ciężkie lata, lecz nauczyły mnie wielu rzeczy, które przydadzą się kiedyś. 
Jak na razie żyję teraźniejszością, wyciągam wnioski z przeszłości- nie rozpamiętując jej za bardzo, po to by w przyszłości nie popełniać tych samych błędów. 
Cieszę się z małych rzeczy- to pomaga. Nagle okazuje się, że mamy tyle powodów do radości.

I tej radości Wam życzę, żebyście mieli jej jak najwięcej.



13 komentarzy:

  1. Dziękuję za życzenie :). Według mnie najważniejsze jest, dokładnie, nierozpamiętywanie bardzo przeszłości jednak wyciąganie wniosków. Świetnie to ujęłaś :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam Ciebie bardzo!!! Ja nie mam jeszcze tyle sily i nie zmieniam tego co zle!!!!wiem jedno napewno sobie poradzimy bo mamy dzieciaki trzymam kciuki za Nas! Pozdrawiam Papa

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zazdroszcze choc wiem sama dobrze ze czlowiek nigdzie sie nie nauczy tak dobrze jak na wlasnych bledach. A to ze dajesz rade no coz nie watpie w to nigdy bo tylko kobieta jest jakk skala bedac jednoczesnie tak delikatna jak piorko. Sily i czegos dla ciebie na codzien zycze

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze, że masz przy sobie dwóch gentelmenów, którzy kiedyś na pewno odwdzięczą się podwójnie :) Marta, głowa do góry, cycki do przodu i hakuna matata :) Wciąż trzymam kciuki za Ciebie ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Żyj tak dalej, nie patrz w przeszłość

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie nie masz czego żałować bo nie miałabyś wtedy swoich wpsaniałych synów a w życiu niestety tak jest ze nie układa nam sie zazwyczaj tak jakbyśmy tego chcieli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Ty jesteś silna i nigdy się nie poddasz :) masz ku temu dwa fantastyczne powody :) ja Tobie również życzę dużo radości, nie ma co żałować tego co było, kto by sobie tym głowę zaprzątał, kiedy ważny jest każdy kolejny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Są w naszym życiu chwile, kiedy mamy wrażenie, że los nas 'chce ukarać', a my na to nie zasługujemy, bo przecież się staramy, chcemy jak najlepiej itd. I kiedy dzieją się te 'złe rzeczy', czujemy się rozczarowani, nieszczęśliwi - nie zdajemy sobie sprawy, że to wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Rozstałaś się ze swoim mężem, bo nie byliście sobie pisani... bo prawdopodobnie czeka na Ciebie ktoś inny... ktoś kto pokocha Cię i nie pozwoli skrzywdzić. Ten ktoś na pewno pokocha także Twoje dzieci - wszystko co piękne masz jeszcze przed sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj to oby tak dalej! gratuluję

    _____________
    a u mnie?
    fashion w zółci i bieli :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem lepiej się rozwieść niż trwać w małżeństwie,bo "co ludzie powiedzą" lub "Dzieci mamy".W mojej rodzinie był już jeden rozwód a teraz szykuje się drugi. Oba małżeństwa długo nie trwały. Najważniejsze, że masz dla kogo żyć :-) Ps. Dlaczego nie bywasz teraz na esentii?

    OdpowiedzUsuń
  11. Często słyszę opinie, że kobiety nie żałują zawodu w związku, właśnie ze względu na dzieci :) życzę duużo sił!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.