Navigation Menu

"Ty palisz?!".

"Ty palisz?!"- często takie pytanie pada w kierunku mojej osoby. Pełne pretensji, oburzenia i wyrzutów, bo jak to tak.. że matka dwójki dzieci pali? W dodatku samotna matka.
Denerwują mnie pytania typu: "nie masz na co kasy wydawać?".. Jak ktoś pyta z troski o moje zdrowie- ok, jest to miłe, ale resztę co interesuje mój budżet? I czemu nigdy nikt z nich nie zapyta: "Kiedy ostatni raz byłaś w kinie/ na urlopie/ gdziekolwiek" ?

Kurczę, przeważnie ubieram się w lumpeksach, kosmetyki kupuję na promocjach, rzadko się maluję, więc na kolorówce nieźle oszczędzam, nie stołuję się na mieście- gotuję oszczędnie, nie kupuję gazet, płyt- książki najczęściej wypożyczam w bibliotece, wiadomości czytam w internecie, muzyki również tam słucham; nie zaopatruję się w drogie perfumy, nie chodzę do kina, kawiarni, teatru, na koncerty, na balety, do kosmetyczki, fryzjera czy też na manicure.. Alkoholu również nie kupuję a jeżeli zdarzy mi się to naprawdę jest to bardzo rzadko i bardzo tanio- bo ilości są niewielkie.

Chciałoby się powiedzieć: No life.. Cóż miałoby się wtedy rację, ponieważ rozrywki w moim życiu jest bardzo mało. Nawet jakbym chciała gdzieś wyjść to i tak nie mogę, nie mam co zrobić z dziećmi. Tam, gdzie mogę dzieci zabieram, ale przeważnie nie dbam o swoje przyjemności, lecz o dzieci, o to, by one miały frajdę na placu zabaw, na "kulkach", czy w innych miejscach, gdzie chodzimy.

Zaczęłam palić przed rozwodem, wiadomo stres, ja nie umiałam sobie z nim poradzić.
W pierwszej ciąży paliłam jakiś czas, na szczęście szybko włączyło mi się myślenie, w drugiej ciąży ani podczas karmienia nie paliłam w ogóle. Rzuciłam przed tym jak dowiedziałam się, że Starszy będzie miał rodzeństwo. Później karmiłam 13 miesięcy i było dla mnie niedopuszczalne, żeby sięgnąć po papierosy.
Wiem, że nikotyna uzależnia, dlatego wszystkie kobiety, które palą i zachodzą w ciążę powinny udać się po pomoc, żeby jak najszybciej rzucić i nie truć maleństwa.

Ostatnio przerzuciłam się na e-papierosa, ze względu na brak substancji smolistych oraz koszta, które są duuuużo mniejsze niż tradycyjnych fajek, aczkolwiek te też czasem zdarza mi się kupić.
Jeżeli jednak przez miesiąc kupię paczkę zwykłych fajek i 2-3 liquidy to mój budżet nie ucierpi na tym kosmicznie. I nikt, oprócz mojego zdrowia nie będzie na tym stratny..
Owszem, mogłabym te pieniążki odłożyć, bo w skali roku na pewno trochę by się uzbierało. Jednak wtedy pozbawiłabym się ostatniej przyjemności, na którą mogę sobie jeszcze pozwolić..

Odnoszę wrażenie, że gdybym piła sobie często piwo - byłoby ok, ale jeżeli palę to już jestem wyrodną matką, która myśli tylko o sobie.

Moi Drodzy, najważniejsze jest zaspokojenie potrzeb- rachunki, opłaty, jedzenie, inne potrzeby dzieci.. dopiero później jest miejsce przyjemności- warto to zapamiętać i nigdy nie mylić kolejności.

Miłej niedzieli.





















36 komentarzy:

  1. Ja nie palę. ale mój chłopak tak .
    Nie żebym skakała z tego powodu z radości,ale też nie robię z tego jakieś tragedii.
    Ot tylko wkurza mnie pełna popeilniczka, albo popiół w łazience ;p[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to święta zasada- zero fajek w domu. Powinien uszanować to, że Ty nie palisz :)

      Usuń
  2. Ja nie palę, piję sporadycznie i dbam o Małego Mysza jak mogę... a i tak są ludzie, którzy mnie krytykują. Więc głowa do góry, kochana i wypnij tyłeczek, żeby Cię mogli wszyscy pocałować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby wszyscy, którzy mnie krytykują mieli mnie pocałować w tyłek.. musiałabym chyba tydzień stać wypięta :D
      Masz rację, nie warto się przejmować, my mamy wiemy, że robimy dla naszych pociech wszystko :)

      Usuń
  3. Ja nievpale nie pije. Jedyne uzaleznienie to jedzenie ktore nie wiem gdzie laduje bo nie tyje. Co mnie wkurza bo kilka kilo by mi sie przydalo. Jak mam cos sobie kupowac to na koncu. Najpierw dziecko. wiem ile wypadki na malego i robimy gorkw na wpadki jak maly vos zechce. A tak to z zeszlego miesiacakasa przechodzi na nastepny. Tak najlepiej kontrolowac wydatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dobry sposób, ja też wiem na ile mogę sobie pozwolić, tak aby wystarczyło i jeszcze zostało :) Tyle, że u mnie nadmiar każdego grosza jest wrzucany do skarbonki chłopców i potem Starszy kupuje sobie i bratu coś raz na jakiś czas.
      Jedzenie.. u mnie niestety od razu widać jak sobie pofolguję :)

      Usuń
    2. Jak pozwile 3latkoqi wybierac zabawki to pojde z torbami. Dlatego robimy zamieszanie na zakupach i ciagniemy ho a moE yo a moze i tak w kolko. Po 10minutach chlop robi myk dobra skoro niewiesz co chcesz to bierzemy to. Lapie go za reke i idziemy. Mlody w szoku i idzie i moqi Eby mu wyjac autko z pudelka i tak zamiast wydac 50zl wydajemy max 7zl na autko bo on maniak motoryzacji. I kolekcjonujw cala serie aut o czym niewie glab maly.

      Usuń
  4. Wszystko szkodzi - ale od czegoś trzeba umrzeć. Czytałam w zagranicznej prasie dużo na temat tych e-papierosów.
    Jednym wypadają włosy, innym dziąsła puchną do nieziemskich rozmiarów itp itd.
    Nie sugeruję się niczym, ja mam spokój od papierosów i alko bo tego nie palę ani nie piję.
    A to co kto robi ze swoim życiem - to każdego sprawa osobna
    Dlatego WAL TO! :) I nie przejmuj się bzdurnymi pytaniami! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skutki uboczne, wszystko je ma :) Ja nie przyjmuję prawie żadnych leków, wiem co jem, jakich kosmetyków używam, więc jeżeli coś zacznie się dziać od razu będę wiedziała czym może to być spowodowane. Trzeba organizm obserwować :) A włosy wypadają mi tak czy inaczej: po porodzie, przez stres..
      Zgadzam się z Tobą, każdy ma swoje życie i o nim decyduje.
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Ja nie palę. Za to moja babcia tak... prawie dwie paczki dziennie. Miesięcznie to koszt około 600zł. Kiedyś frajdą było dla mnie "wzięcie bucha" czy "zapalenie jednego" na jakiejś imprezie. Obecnie w ogóle mnie nie ciągnie. Moja mama rzuciła palenie po kilkunastu latach, po prostu z dna na dzień.
    Uważam, że to czy się pali czy nie, jest każdego indywidualnych wyborem. Jednak nigdy nie zapomnę widoku, który widziałam kilka dni temu... Ludzkich płuc palacza. Na wystawie Body Exhibition w Nowym Yorku. Przerażający widok. Następnym razem dwa razy się zastanowię zanim sięgnę po papierosa.
    Co do e-papierosów... czytałam, że są bardziej szkodliwe niż normalne. Ale komu wierzyć?
    Jeśli taki jest Twój wybór, szanuję to i uważam, że inni też powinni. Mimo to nie należy zapominać, że otoczenie palacza może ucierpieć bardziej niż sam palący.
    To temat rzeka. Na pewno w życiu nie raz sięgnę po papierosa. Mimo to mam nadzieję, że nigdy nie kupię własnej paczki. Wolę kupić więcej kosmetyków na promocji :D.
    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo babcia pali, faktycznie. Może jeszcze kiedyś rzuci jak mama :)
      Gdyby tak każdy człowiek szanował decyzje innych świat byłby piękniejszy :)
      Widok takich płuc naprawdę musi być okropny... wolę nie widzieć ;)
      Odkąd e- papierosy weszły na rynek i koncerny tytoniowe zobaczyły, że tracą "klientów", zaczęło się robić głośno o tym, że e-papierosy szkodzą bardziej. Aczkolwiek każdy ma prawo wyboru: e, zwykły, czy też w ogóle nie palenie :)
      Pamiętam o tym, że bierni mają gorzej, dlatego moje dzieci nie wdychają żadnych ze świństw.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Co kogo to obchodzi co kupujesz,czy palisz i co robisz ? :)
    Niech patrzą we własne portfele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkich wszystko interesuje. Niby mieszkam w mieście a czuję się jak na wsi, gdzie każdy o wszystkim wie. Ostatnio sąsiadki rozmawiały o mnie pod moim oknem: "Ta spod 3, to sama z dziećmi mieszka, i z babcią, i papierosy pali, na balkonie ostatnio stała. Widziałam!". Otworzyłam okno i mówię tak: "A te je dzieci to chyba mają co jeść i gołe nie chodzą, prawda? Bawić się też mają czym. Na rachunki również mam, czy nie mam? I przepraszam, ale będzie mnie pani widziała na balkonie, bo to logiczne, że w domu nie będę palić". Od razu zrobiły się czerwone i powiedziały, że to przecież moja sprawa :D Ot, dewoty :)

      Usuń
  7. Też popalam, czasem mam paczkę na miesiąc a czasem na 2 dni, na szczęście większość moich znajomych to rozumie, chociaż denerwują mnie często gadki niektórych osób mających inne uzależnienia. Ale trzeba mieć w życiu chociaż małe przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duża rozbieżność, jak u mnie. Ostatnio miałam ciężki tydzień i 2 paczki w ciągu tygodnia zeszły.. ale są takie dni, że prawie w ogóle nie palę. Dobrych masz znajomych, w większości :P Trzeba mieć, święta prawda. Bez przyjemności człowiek tylko egzystuje zamiast żyć..

      Usuń
  8. Ja w ten nałóg wpadłam jako nastolatka i tak mając lat 30 wciąż palę. I to nie pale mało i również mam dwójkę dzieci.
    Paliłam,palę i zapewne pochowają mnie z paczką papierosów .
    Też zdarza mi się usłyszeć, że jak to ja palę? Że to pieniędzy szkoda etc.
    Ale nie przejmuję się, moje pieniądze, moje zdrowie . Dzieci przez to nie zaniedbuję.
    A jak ktoś mi już mi ciśnienie podniesie to mówię ,że wędzone dłużej leży więc zaprawiam się już do grobu i tyle.;P
    Nie przejmuje się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wędzone dłużej leży"- hahaha tego nie słyszałam jeszcze :D
      Racja, nie ma co się przejmować :)

      Usuń
  9. U nas nikt mnie pali,bo zwyczajnie nie lubimy.
    Kiedy jestem z dzieckiem,nie pozwalam przy nim palić,chyba że na dworze.Tylko tak choć w kilku procentach moge zapewnic mu lepsze zdrowie.
    Nie mam problemu z palaczami,uwazam,że jak lubi i chce to proszę bardzo,nie moja sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, palenie przy dziecku w domu to jakieś nieporozumienie :(

      Usuń
  10. ja pale czasem ale wole e fajka :D

    ZAPRASZAM DO UDZIAŁU!! :)
    http://inszaworld.blogspot.com/2014/09/konkurs-jesienny.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też wolę e- , ale czasem po zwykłe też sięgam :)

      Usuń
  11. Ja nie palę i mnie to jakoś nie kręci i nie potępiam tych którzy niszczą sobie tym zdrowie- ich sprawa, każdy ma swój rozum. Nigdy nie widziałam w tym nic fajnego. Moi rodzice rzucili palenie po całym życiu palenia... tyle lat tyle kasy poszło z dymem.. a pomógł im Desmoksan :) Polecam jeśli kiedyś zmienisz zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie.. to dobrze dla Twojego zdrowia :) I dla rodziców również :) Teraz przerzucam się na e- papierosa, gdzie zawartość nikotyny można sobie zmniejszać aż do zerowej, tak więc myślę, że nie będę miała z tym problemów, tym bardziej, że czasem mam takie dni, że w ogóle nie palę :) Ale dziękuję! :)

      Usuń
  12. Ja tam nie mam nic do palaczy chodź odzwyczaiłam się od tego dymu zapachu mieszkając z rodzicami mama paliła w domu wtedy to mi to nie przeszkadzało bardzo ale teraz jadąc do domu rodzinnego odrazu wyczuwam fajki i wyganiam mamę żeby paliła w pokoju przez okno:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice zawsze palili w kuchni a ja chociaż sama palę nie cierpię tego, że później śmierdzi w domu. Dlatego u mnie pali się na balkonie i dzieci muszą mieć zamknięte okno (bo jest obok balkonu), żeby im nic nie wleciało :)

      Usuń
  13. Kiedyś paliłam ale od prawie dwóch lat nie sięgnęłam po papierosa, mimo iż kusi mnie gdy jestem bardzo zdenerwowana. Rzuciłam palenie bo zaczął mi przeszkadzać zapach jaki czułam rano na ciuszkach, we włosach itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję :) Masz 100 % racji u palacza śmierdzi wszystko. Też nienawidzę tego smrodu, pomimo tego, że palę. Dlatego między innymi przerzuciłam się na e papierosa :)

      Usuń
  14. Inaczej jakbyś kupowała 30 paczek fajek w miesiacu to koszt byłyby już naprawdę spore - ale każdy ma prawo do odstresowania się i no nikt Ci nie może tego zabronić. A te e-papierosy to mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłoby mnie na tyle stać hihihi :P Wolę sobie puścić "dymka" niż zajadać stres.. to by mnie zgubiło :)
      E- papierosy są o tyle dobre, że nie mają substancji smolistych, nie śmierdzi się po nich, dłonie nie żółkną.. aczkolwiek też szkodzą nie ma co się oszukiwać :) Może za jakiś czas napiszę o nich posta, o ile bardziej się wdrążę w ten temat :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Co do odkładania tego co by się wydało na fajki - nie działa! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nigdy nie paliłam papierosów, ale to nie powód, żeby Cię potępić, ani ze względu na to, że sama wychowujesz dzieci. Podziwiam Cię, że starasz się dawać Sobie radę i mogę jedynie w cząstce tego co naprawdę u Ciebie się dzieje domyśleć, jak masz ciężko. Ja wydaję pieniądze na kosmetyki choć nie z tej najwyższej półki. Taka moja przyjemność, która poprawia mi humor. Ale za to podobnie, jak Ty oszczędzam na innych rzeczach. Ubrania kupuję na bazarku kiedy coś już wyprzedają po 10 zł, oszczędzam trochę na jedzeniu, nie wychodzę na imprezy do klubów, ani do kina chyba, że mój chłopak mnie zaprosi. Szukam teraz pracy, którą pogodzę ze studiami, ale na razie nikt nie odpowiada na moje aplikacje. Żadna pomoc z uczelni mi nie przysługuje, utrzymują mnie rodzice, którym staram się pomagać w gospodarstwie, żeby były pieniądze w domu. Dlatego budżet mam skromny na miesiąc. Teraz dzięki pomocy krewnych zainwestowałam w kufer kosmetyczny, aby móc może dzięki temu co bardzo lubię coś Sobie dorobić. Dlatego żyj po swojemu, a tych co mają zawsze jakieś, ale do innych olewaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również kupuję kosmetyki- kobietą jestem :P Ale wiem kiedy mogę sobie na nie pozwolić a kiedy muszę przystopować. To, że sama wychowuję dzieci to mój własny wybór, którego w ogóle nie żałuję a nawet co dzień uświadamiam sobie, że lepszej decyzji nie mogłam podjąć :)
      Weszłam na Twojego bloga i jestem pod wrażeniem. Makijaże są świetne, więc reklamuj się! :) W centrach handlowych w Sephorze czy Douglasie są makijażystki- Twój blog jest idealnym portofio :) Życzę Ci powodzenia.

      Usuń
  17. Nie cierpię zaglądania innym do portfela... Ja wydaję krocie na kosmetyki i wkurza mnie to jeśli ktoś robi mi wyrzuty z tego powodu. Sama zarabiam, od nikogo nie dostaję nawet grosika i mam prawo wydawać kasę na co chcę :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ludzie lubią niestety wściubiać swoje nosy tam gdzie nie trzeba. Jeśli jednak ktoś pyta z troski o zdrowie - ok, można zdzierżyć, ale zaglądanie do czyjegoś portfela- o nie, nie, nie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie pochwalam tego nałogu obojętnie czy jesteś matką, babcią czy 18 chłopakiem :D sama czasem gdzies tam sobie zapale na imprezie, jednak lepiej rzucić i się nie truć. Mimo wszytsko niech każdy robi, co chce i się zamie swoim życiem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.