Navigation Menu

Krem matujący 25 +, Perfecta Dekoder Genów Młodości- recenzja.

Dziś recenzja kolejnego produktu otrzymanego w ramach akcji "Perfekcyjna Testerka Perfecty" ,
kremu na dzień i noc 25 +.
Pierwszym kosmetykiem jaki testowałam był peeling Pina Colada, recenzja: TUTAJ.




Producent: Dax Cosmetics/ Perfecta
Cena/ Poj.: 20-22 zł/ 50 ml
Dostępność: Drogerie stacjonarne i internetowe, super-, hipermarkety.

Od producenta:

Moc przeciwzmarszczkowa 2*
Reaktywacja 14 genów młodości w 14 dni!
DEKODER GENÓW MŁODOŚCI -  opracowany przez naukowcówbiokoncentrat, który reaktywuje w skórze 14 genów młodości w 14 dni. Geny młodości odbudowują podłoże skóry właściwej  – siećkolagenuelastyny i proteoglikanów. Zmarszczki są wyraźnie wypełnione, a skóra idealnie gładka i napięta.
Hialuron MAT – nawilża, zmniejsza pory i matuje.
Oxylina C+E – chroni komórki przed wolnymi rodnikami.
Jak stosować?
Codziennie rano i wieczorem delikatnie wklepać krem w oczyszczoną skórę twarzy i szyi.
Przedłuża trwałość makijażu.
Źródło: dax.com.pl

Skład: 
Aqua, Cetearyl Ethylhexanoate, Caprylic/Capric Trigliceride, C12-15 Alkyl Benzoate, Glycerin, Undaria Pinnatifida Extract, Sodium Hyaluronate, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Ascorbyl Palmitate, Linoleic Acid, Polyglycery-3 Diisostearate, Carbomer, Acrylates/C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl, Butylcarbamate, Methylisothiazolinone, BHA, Benzyl Alcohol, Hydroxycitronellal, Benzyl Salicylate, Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal, D-Limonene, Parfum.

Moja opinia:

Opakowanie:
Krem zamknięty jest w zgrabnym, eleganckim szklanym słoiczku, które ma plastikową nakrętkę i dodatkową nakładkę (również plastikową), aby kosmetyk nie wylał się podczas otwarcia. Słoiczek mieści się w kartonowym, ofoliowanym pudełeczku, na którym widnieją wszystkie informacje na temat produktu.
Podoba mi się logo na nakrętce (wiem, że na zdjęciu jest w złą stronę, wybaczcie ;)).




Zapach:
Początkowo nie trafił w moje gusta, ponieważ jest lekko perfumowany. Jednak z czasem spodobał mi się, chyba musiałam się do niego przyzwyczaić. Krótko utrzymuje się na skórze.

Konsystencja:
Krem należy do lekkich, szybko wchłaniających się kosmetyków. Jest dość rzadki, lecz według mnie to dobrze, bo dzięki temu jest bardzo wydajny. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu.



Działanie:
Kremu używam od końca lipca, dopiero teraz widzę dno, więc mogę już o nim wiele powiedzieć.
Na początku, gdy zaczęłam przygodę z nim moja twarz wyglądała nieco.. młodzieńczo, przez trądzik. Odstawiłam krem, okazało się, że przyczyną niespodzianek były leki. Ulżyło mi, bo bardzo chciałam się przekonać, czy Dekoder Genów Młodości faktycznie działa przeciwzmarszczkowo. Mam 25 lat (za kilka tygodni kończę 26), więc jest to kosmetyk przeznaczony dla mnie, tym bardziej, że jakiś czas temu pojawiły mi się pierwsze zmarszczki wokół ust, oczu i na czole. 
Byłam i nadal w sumie jestem zaskoczona efektami, które dał mi krem Perfecty. Nie piszę tego, dlatego, że otrzymałam go do testów, bo jak wiecie typowo pozytywnych recenzji nie wystawiam. Oczywiście minusy również znalazłam :)

Plusy:
+ wydajność,
+ wygodna aplikacja,
+ szybkie wchłanianie się,
+ pierwsze, płytkie zmarszczki stają się wygładzone, zwłaszcza w okolicy ust (na czole i wokół oczu nie zauważyłam takich efektów)
+ cena: jest niska w porównaniu do wydajności i jakości,
+ nie pozostawia tłustego filmu,
+ ładne i dobrze zabezpieczone opakowanie,
+ dla mnie jest idealny pod makijaż- podkład bardzo dobrze się rozprowadza, nie roluje, dłużej trzyma- jednak należy pamiętać o tym, żeby odczekać chwilę aż krem się wchłonie (na początku tego nie robiłam i się rolował),
+ nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha
+ nawilża na długi czas,
+ matuje wstrętną, błyszczącą strefę "T".

Minusy:
zapach nie każdemu może się spodobać,
- powinien to być krem tylko na dzień, ponieważ kremy na noc muszą być bardziej treściwe,
- nie nadaje się do suchej skóry- może ją jeszcze bardziej wysuszać.


Moim zdaniem krem ten jest idealny dla cery mieszanej lub tłustej, aczkolwiek nie przez cały rok. Jest zbyt lekki na jesień i zimę, w lato oraz na początku jesieni bardzo mi pasował, jednak od miesiąca używałam go tylko w dzień, na noc postawiłam na kosmetyki bardziej odżywcze.

Najbardziej podoba mi się w nim to, że nawilża a jednocześnie matuje- twarz wygląda naprawdę dobrze, jak również wygładzenie skóry wokół ust- nie spodziewałam się takich dobrych efektów.
Z pewnością sięgnę po kolejny słoiczek na wiosnę :)

Znacie kremy z serii Dekoder Genów Młodości?
Może macie godne polecenia kremy do twarzy, które radzą sobie z niższymi temperaturami otoczenia? Chętnie poczytam Wasze recenzje i opinie, link możecie zostawić w komentarzu :)


11 komentarzy:

  1. Pamiętam, że kiedyś moja mama używała kremy z tej firmy i bardzo sobie chwaliła je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze myślałam, że na Perfectę mam jeszcze czas- byłam przekonana, że jest przeznaczona dla starszych ode mnie kobiet. No .. i przyszedł ten czas, że sama używam :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie miałam okazji go używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O chcę ten krem! :) Jakoś nie mogę znaleźć dla siebie kremu idealnego... ciągle szukam :) Może to będzie Perfecta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też szukam, ale ideału na zimę, bo na wiosnę- lato już mam. Patrz wyżej :D Jeżeli masz mieszaną lub tłustą cerę- będziesz zadowolona.

      Usuń
  4. Ja lubie kremy z Soray'i ;) Do tego mam jeszcze 2 lata :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować, bo jeszcze ich u siebie nie miałam :) 2 lata szybko miną :P

      Usuń
  5. Nie miałam go jeszcze, ale aktualnie mam ulubiony krem i na noc i na dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja go mam, dalej czeka na użycie, ale mam tyle pootwieranych kremów, że najpierw muszę wykończyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mama miała kiedyś ten krem, nie była z niego zadowolona ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.