Navigation Menu

Nie tylko słowa.

Dziś przedostatni post w ramach projektu: Styczeń w słowach u Klary .
"Nie tylko słowa"- pierwsze do głowy przyszły mi zdjęcia, lecz ostatni post to: "FOTOstyczeń", więc nie chcę się powtarzać.

Chciałam Wam napisać o tym, że warto zamienić słowa w czyny. Chciałam, ale pomyślałam o czymś innym, z czym spotykamy się na co dzień.

Gesty.


Są ważne, czasem ważniejsze niż słowa. Dotyk dłoni, uśmiech, buziak przesłany w przelocie.
Młodszy jeszcze nie mówi, dopiero zaczyna składać sylaby w pierwsze słowa. Gesty są więc jedynym sposobem by się z nim porozumieć. On pokazuje, ja mówię.

Gesty wyrażają naprawdę dużo więcej niż tysiące słów.
Prosty przykład: Młodszy biegnąc z pokoju do kuchni, zatrzymuje się przy mnie, przytula do nogi i biegnie dalej. Robi to tak szybko, że nie zdążę się schylić a jego już nie ma.
Starszy rysuje, nagle wstaje od stolika, przychodzi do mnie i całuje w policzek. Po czym siada i dalej kontynuuje swoje zajęcie.

W ten sposób u nas w domu okazuje się miłość. Oczywiście mówimy sobie: "kocham Cię", lecz staram się, aby łączyć to również z takimi prostymi odruchami. Nie chcę by moje dzieci wyrosły na ludzi, którzy mówią wciąż: "kocham", nie wiedząc jak to pokazać.

Dbajmy o gesty. Nie chodzi mi o to, by przytulać się do każdej napotkanej osoby. Bez przesady ;) Ale uśmiechnijmy się do pani w okienku na poczcie, odmachajmy dziecku, które nas mija, kiwnijmy głową kiedy kierowca przepuszcza nas na pasach.

To naprawdę nie kosztuje wiele a może poprawić nasze i czyjeś samopoczucie.




8 komentarzy:

  1. Zdecydowanie jeden gest potrafi wyrazić więcej niż wiele słów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gesty z pewnością wiele znaczą, Czasami po prostu słowa to zbędny dodatek... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam te gesty, moja Natala też lubi się przytulać w biegu:-) to dużo znaczy dla takiego szkraba i dla mnie tez:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napisane bardzo trafnie i mądrze!
    Czasami to az przerażające jak wystarczy tylko na kogoś spojrzeć a jego mina mówi sama za siebie. Słowa są zbędne. To samo inne gesty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Moje dzieci już wiedzą, kiedy jestem wściekła, nawet nic nie muszę mówić ani robić. Ostatnio weszłam do pokoju, w którym znowu pozrywali zasłony i firanki. Wzięłam głęboki oddech- odwróciłam się a ich już nie było :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.