Navigation Menu

Żelki z apteki, czy warto kupować je dzieciom?

We wrześniu Starszy zasili grono przedszkolaków. 

Obawiam się o choroby, wiadome jest, że dzieci w żłobkach i przedszkolach chorują. Myślę, że nie jestem jedynym rodzicem, który się o to martwi.

Szukając sposobu na wzmocnienie odporności trafiłam m.in. na żelki witaminowe.


Producenci mieli niezły pomysł, w końcu rzadko które dziecko nie lubi żelków. Ciekawe kształty rybek, misiów, czy nawet duszków przyciągają wzrok. A wiadomo, bardzo często dzieci 'jedzą' oczami.


 Do tego witaminy- faktycznie jest ich dużo więcej niż z zwykłych żelkach.

Żelki Visolvit
Dla porównania - Śmiej Żelki Nimm 2

Jednak w dalszym ciągu nawet żelki, które są dostępne w aptece- pozostają słodyczami. Skład nie powala na kolana.


Jest syrop glukozowy, jest cukier. Aromaty syntetyczne- według mnie powinny być tutaj wyciągi z roślin. Nie podoba mi się.
Tym bardziej, że tego typu suplementy są dość drogie. Za opakowanie mieszczące 50 żelków płacimy ok 14 zł.
Dawkuje się 1-2 żelki na dobę, dzieciom powyżej 3 roku życia.

My, jako rodzice musimy pamiętać, aby nie wpajać dzieciom od małego, że żelki są zdrowe. Dużo lepiej będzie, gdy w ramach wzmacniania odporności podamy im np tran. Do tego zdrowa dieta bogata w witaminy i dużo ruchu na świeżym powietrzu.
Jakby ktoś wymyślił żelki o bardzo naturalnym składzie bez dosładzania to może bym się skusiła. Jak na razie wolę częste wizyty w zaprzyjaźnionym warzywniaku oraz na boisku.







Słowa kluczowe:
żelki z apteki
żelki
zdrowe żelki
Visolvit Junior żelki
Angelini

3 komentarze:

  1. Również nie jestem zwolenniczką podawania dzieciom takich specyfików. Widziałam kiedyś pięciolatke z zębami tak czarnymi że wyglądały dosłownie na pomalowane czarną farbką. Wiem że to skrajny przypadek, ale również jestem raczej zwolenniczką naturalnych witamin, a nie tych okraszonych cukrem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja z tym, że podając dziecku te specyfiki wzmacniamy przekonanie, że słodycze są zdrowe. Też w przyszłości postaram się ich jednak unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żelek unikam, skład jak sama piszesz, nie jest zachwycający. Doliczając inne produkty dla dzieci, które zawierają syrop fruktozowo-glukozowy bądź cukier, można zrobić pociechom więcej szkody niż dobrego. Dlatego uważam: wszystko, ale z umiarem. Niekiedy dużym umiarem ;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.