Navigation Menu

Powrót do pracy po wychowawczym. Jak to przeżyć?


      Powrót do pracy po przerwie, którą jest urlop macierzyński i wychowawczy może być bardzo ciężki. Zarówno dla matki jak i dla dziecka. W sumie nie wiem dla kogo może być gorszy. U nas nie było większych problemów, ponieważ kiedy poszłam na urlop wychowawczy zaczęłam przyzwyczajać dziecko do towarzystwa innych osób. Często zostawiałam go u dziadków i ciotek. Fakt, że miałam taką możliwość dużo nam ułatwił. Chodzi tu zwłaszcza o Młodszego, gdyż Starszy od małego lubił przebywać u babci, sam się o to upominał. Młodszy zawsze chodził z bratem, więc czuł się pewnie.



Napiszę Wam dziś kilka rad, które u nas się sprawdziły.

1. Jeśli masz taką możliwość, zostaw dziecko u babci, dziadka, nawet u sąsiadki.
     Niech maluch uczy się, że mama nie jest jedyną osobą, która się nim zajmie.

2. Mów maluchowi kiedy po niego przyjdziesz.
     Musisz pamiętać, że kiedy obiecasz dziecku powrót po np. deserze, trzeba dotrzymać słowa. Jeśli nie wiesz kiedy wrócisz umów się z opiekunką, że zadzwonisz do niej w drodze z pracy, żeby dała dziecku deser.

3. Daj dziecku jego ulubione zabawki.
     Chodzi tu o sytuację, kiedy dziecko przebywa w domu opiekunki. Ze swoimi zabawkami poczuje się lepiej w obcym miejscu.
     
      4. Zapoznaj dziecko z opiekunką.
     Maluch musi znać osobę, która będzie się nim zajmować.

5. Poświęć dziecku swój wolny czas.
     Zwłaszcza na początku. Po powrocie z pracy lub w dni wolne od niej, spędź czas z dzieckiem. Oboje będziecie tęsknić, nacieszcie się sobą. Aczkolwiek nie czuj się gorszą, wyrodną matką, jeżeli będziesz chciała spędzić weekend sama. Matce też należy się odpoczynek.

6. Nie daj sobie wmówić, że powrót do pracy do zły pomysł.
     Osoby trzecie mogą Ci mówić, że nie powinnaś wracać do pracy, bo dziecko jest za małe, bo nie dasz rady finansowo albo nawet, że się nie opłaca, gdyż większość wydasz na opiekę. Sama przekalkuluj, przeanalizuj całą sytuację i podejmij najlepszą dla siebie decyzję.

      7. Zaangażuj rodzinę w obowiązki domowe.
     Odkąd wrócisz do pracy ustal nowe zasady w domu. Nic się nie stanie starszym dzieciom lub mężowi, gdy będą odpowiedzialne za wyniesienie śmieci. Nie bierz na siebie wszystkich obowiązków, bo możesz szybko poczuć się zmęczona.

      8. Nie odkładaj codziennych zajęć na „później”.
     Znasz to? Sterta prania z całego tygodnia lub pełen naczyń zlew. Postaraj się codziennie pilnować, by naczynia nie czekały do jutrzejszego dnia w zlewie. W jednej pralce nie mieści się tyle ubrań co w kilku. Zdecydowanie lepiej składać je na bieżąco niż później przerazić się ich ilością.

9. Wysypiaj się.
     Człowiek potrzebuje snu do regeneracji sił. Postaraj się spać te 6-8 godzin. Cały dzień od rana do wieczora jesteś na nogach i coś robisz. Musisz się wyspać. Czasem nawet warto pominąć punkt 8- na rzecz spania. Oczywiście nie codziennie;)

     10. W pracy zajmij się pracą.
    Będąc w pracy nie martw się o dziecko, nie myśl non stop o nim. Jeżeli coś by się działo, z pewnością ktoś by do Ciebie zadzwonił. Analogicznie- nie przynoś stresów z pracy do domu.
    
     11. Dobrze się organizuj.
     Jeśli wiesz, że musicie wstać wcześnie rano, poświęć chwilę wieczorem na przygotowanie ubrań. Wyciągnij dwa komplety na różną pogodę, nie będziesz musiała robić tego o świcie.
    Jadłospis- najlepiej spisać go na cały tydzień lub nawet dwa. Nie będziesz musiała codziennie myśleć, co ugotować.

         I najważniejsze...


12. Pamiętaj, że jesteś najlepszą mamą dla swojego dziecka. Nie miej poczucia winy z powodu powrotu do pracy. Nawet jeśli koszta ponoszone na opiekunkę i opłaty są zbliżone do Twojej pensji a Ty potrzebujesz odpocząć psychicznie, wyjść do ludzi- zrób to. W końcu szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.



 

6 komentarzy:

  1. :-) Świetne rady. Niedługo i ja stanę przed powrotem do żywych po macierzyńskim. Chłopaki idą od września do żłobka i przedszkola, mam nadzieję że pójdzie łatwo! Do rad dopisałabym jeszcze punkt typu nie daj się złamać, ponieważ często rozłąka jest relatywnie gorsza dla mamy niż dla dziecka. Oddając dziecko pod opiekę trzeba zawsze pamiętać iż zostaje w dobrych rękach, najlepszych jakie mamy pod ręką i nie możemy tej sytuacji pogarszać płaczem czy nastrojem. Dziecko to czuje

    OdpowiedzUsuń
  2. ja cały czas stosuję takie rady,bo nigdy nie wiadomo kiedy pójdę do pracy

    OdpowiedzUsuń
  3. "Najlepsze" w tym wszystkim jest to, że to mama musi nauczyć się i przełamać do zostawiania malucha. Ja tak mam. Na początku jak zaczęłam gdzieś wychodzić i zostawiać moje dzieciaki z babcią i dziadkiem, przechodziłam to gorzej niż One ;-) Jak zobaczą że ja się nie denerwuję rozłąka nie będzie taka straszna. Przecież to tylko 8 godzin! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, dużo zależy od nastawienia mamy. Trzeba podejść do takiej rozłąki spokojnie, wtedy nie zrobi nikomu krzywdy :)

      Usuń
  4. Piękna, gdzieś Ty przepadła? Wracaj tu do nas :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.