Navigation Menu

Jak przygotować dziecko do wyjazdu na kolonie?

Wielkimi krokami zbliżają się lato, wakacje i wyjazdy. Być może w tym roku Wasze dziecko po raz pierwszy wyjedzie samo na kolonie. Niewykluczone, że jeszcze musicie poczekać na ten moment.


Nas czeka to dopiero za kilka lat. Pierwszy samodzielny wyjazd dziecka jest ważnym wydarzeniem dla całej rodziny. Ważnym, ale bardzo stresującym.


Właśnie z powodu tychże stresów warto przygotować się do tego wcześniej.
Od czego zacząć?
Pomijając kwestię organizacji, odpowiedniego miejsca oraz kadry wychowawczej, powinniśmy być pewni, że nasze dziecko jest gotowe na wyjazd. Przede wszystkim musi chcieć jechać- nie możemy go przecież zmusić.
Warto "wysłać" pociechę najpierw na weekend, potem na kilka dni do dziadków, czy też cioci. Najlepiej jakby było to poza miejscem naszego zamieszkania. Dzięki takiemu doświadczeniu zobaczymy, czy nasza pociecha jest w stanie bez nas (rodziców) wytrzymać :)

Nowy opiekun.
Dobrze jeśli dziecko ma świadomość, że podczas kolonii, w zastępstwie rodziców, opiekuje się nim wychowawca. Pociecha musi wiedzieć, że jego opiekun to osoba godna zaufania, której może wszystko powiedzieć. To buduje poczucie bezpieczeństwa. Mimo braku obecności rodziców, dziecko ma kogoś, na kogo może liczyć.

Samodzielność jest bardzo ważna. Na określoną ilość dzieci przypada jeden wychowawca. Z pewnością nie będzie on miał cały czas wszystkich swoich wychowanków na oku.
Mycie się i ubieranie- to podstawa. Dziecko musi wiedzieć jak ubrać się odpowiednio do warunków atmosferycznych. Powinno też potrafić zrobić sobie kanapkę. Dziecko, które łatwo nawiązuje kontakty z rówieśnikami, jest otwarte i rozmowne, ma większą szansę na szybszą adaptację w nowych warunkach.

Znajomość grupy.
Jeżeli kilkulatek zostaje bez rodziców, w nowym miejscu, z nieznanymi mu ludźmi- może spanikować. Dlatego dobrym pomysłem jest, aby na pierwszy obóz pojechał w gronie znajomych mu rówieśników. Można umówić się z rodzicami jego kolegów/ koleżanek z klasy i wykupić ten sam turnus. Razem będzie im z pewnością raźniej.

Kontakt.
Telefon nie jest obowiązkowym wyposażeniem plecaka na wyjazd. Wydaje mi się, że stały kontakt z wychowawcą powinien wystarczyć. Dziecko mając swój telefon będzie bardzo często dzwonić i nie będzie mieć czasu, aby zżyć się z grupą. Chyba, że regulamin kolonii zezwala na posiadanie komórek. Dobrze byłoby wtedy, gdyby telefony do rodziców były wykonywane w określonych godzinach. Na obozie jest co robić, czy chcielibyście przeszkodzić swojemu dziecku w dobrej zabawie?

Półkolonie.
Przez prawdziwym samodzielnym wyjazdem, można wysłać dziecko na półkolonie. Zapewniają one dzienną opiekę nad dziećmi, atrakcje, wyjazdy np poza miasto, a także wyżywienie. Bez noclegów. Jednakże dzięki półkoloniom jesteśmy w stanie ocenić, czy nasze dziecko jest gotowe na samodzielny wyjazd.

Wyjazd razem, ale osobno.
Niektóre biura podróży mają w swojej ofercie wyjazdy dla rodziców i dzieci, ale podczas tego wyjazdu pociechy mają cały program zajęć. Nie przebywają cały czas razem z dorosłymi. Dzięki takim wyjazdom dzieci czują się bezpiecznie, ponieważ mają rodziców "pod ręką". Dorośli nie panikują, bo wiedzą, co się dzieje z ich pociechami. Plus jest również taki, że dzieci mogą choć trochę zobaczyć jak wyglądają kolonie/ obozy, Boimy się tego, czego nie znamy. Warto więc poznać.
Taką opcję oferuje http://www.jaworzyna.com.pl/


Kochany Rodzicu, aby Twoje dziecko do wyjazdu na kolonie- wyrzuć klosz. 
Nie możemy trzymać naszych dzieci pod kloszem, jeśli chcemy, by miały normalne kontakty i relacje z rówieśnikami. Musimy dać im trochę swobody, wypuścić na samodzielnie na podwórko, pozwolić na to, by poszły do kolegi np na noc. Naturalną rzeczą jest, że dzieci rosną, są coraz większe. Musimy im pozwolić nauczyć się samodzielności. Jednocześnie wspierając i pokazując, że jesteśmy. Kilkulatek może nam pomagać w zmianie pościeli. Może przygotować sobie ubrania na następny dzień. Powinien umieć się samodzielnie umyć, ubrać, posprzątać po sobie.
Jest to czasochłonne, dlatego zacznijcie już od dziś. Małymi kroczkami, można osiągnąć wiele.

5 komentarzy:

  1. To ja chyba bedę musiała z takiej oferty za kilka lat skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda mam 16 lat i do zostania matką mi się nie śpieszy to miło czytało mi się Twój post. Na pewno ta wiedza kiedyś mi się przyda :) Mój pierwszy wyjazd bez rodziców to była "Zielona szkoła" i miałam wtedy 13 lat, więc chyba trochę późno, ale jestem takim typem człowieka, że wolę jeździć z rodzicami na wczasy niż bawić się w jakieś obozy. Moi rodzice trzymali i dalej jeszcze trochę trzymają mnie "pod kloszem", więc może to jest winą. Wyjazd razem, ale osobno chyba byłby dla nas ciekawą opcją (o ile nie jest za późno) xD
    http://hamster-and-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam jak syn był w pierwszej gimnazjum to pojechał na swoje pierwsze kolonie, wiadomo jak każda matka to przeżywałam, bo to jednak interesujące, bo nie wiesz czy sobie poradzi, czy z kimś się tam zaprzyjaźni itd. Teraz syn ma 18 lat i nie mam takiego stresa puszczać do na obozy. W wakacje już drugi raz jedzie na obóz zagraniczny organizowany przez biuro kochamwakacje.pl w tamtym roku był w Bułgarii,a w tym ma jechać do Grecji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żałuję, że mnie rodzice nigdy na kolonie nie wysłali..

    OdpowiedzUsuń
  5. Temat na szczęście jeszcze przed nami i to na dobrych kilka lat ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Staram się zaglądać do wszystkich, którzy zostawią u mnie ślad. Do zobaczenia.